fot. twitter.com/KancelariaSejmu

Rząd przyjął nowelizację ustawy budżetowej

Rząd przyjął projekt nowelizacji budżetu na 2020 rok. Założono w nim, że deficyt wyniesie 109,3 mld zł wobec zakładanego wcześniej zerowego deficytu. Tak duży deficyt przy tej skali kryzysu ekonomicznego wywołanego pandemią koronawirusa jest naturalny – oceniają ekonomiści.

Nie będzie ani zrównoważonego budżetu, ani obniżki podatku VAT. Wszystko przez kryzys wywołany pandemią koronawirusa. Projekt nowelizacji tegorocznego budżetu, którym zajął się rząd, przewiduje zmniejszenie dochodów o 36,7 mld zł i wyniosą one 398,7 mld zł. Wyższe o 72,7 mld zł będą za to wydatki. Ponadto rząd przewiduje, że w całym 2020 roku PKB obniży się o 4,6 procent wobec wzrostu o 4,1 procent rok wcześniej i wzrostu 3,7 procent zakładanego w ustawie budżetowej na 2020 rok.

– Zarówno ubytki w podatkach, jak i dodatkowe wydatki związane są wyłącznie z COVID-19. Świat stanął na głowie – nie ma żadnego innego wytłumaczenia. Epidemia spowodowała, że świat wpadł w największą recesję od II wojny światowej – podkreślił premier Mateusz Morawiecki.

Nowelizację budżetu na 2020 r. krytykuje opozycja.

– To, że deficyt wynosi aż 109 mld zł, jest w ogóle niespotykane na przestrzeni 30 lat wolnej Polski. To pokazuje, że PiS potrafi w przeciągu roku doprowadzić Polskę na skraj bankructwa – ocenił Marek Sowa, poseł Koalicji Obywatelskiej.

– Ja mam nadzieję, że nie będzie radykalnych cięć w wydatkach społecznych i to zamrożenie pensji w sferze budżetowej będzie tylko chwilowe – powiedział Miłosz Motyka, rzecznik PSL.

Deficyt w wysokości 4,6 proc. PKB przy tej skali kryzysu nie dziwi ekonomistę dr. Krystiana Mieszkałę.

– Tutaj też należy pamiętać o tym, że to głównie budżet państwa przyjął negatywne skutki ekonomiczne pandemii, ponieważ został uruchomiony cały cykl programów wsparcia dla podmiotów gospodarczych, w tym odroczenie składek ZUS – wskazał dr Krystian Mieszkała.

Są to wyjątkowe okoliczności, natomiast trzeba dążyć do tego, aby jak najszybciej deficyt został zlikwidowany – dodał ekonomista dr Grzegorz Piątkowski.

– Aby przede wszystkim nie podnosić podatków, aby umożliwić przedsiębiorcom szczególnie z sektora małych i średnich, czyli takich zwykłych ludzi, którzy są wokół nas; aby umożliwić im ekonomiczne odbicie się, bo to oczywiście będzie skutkowało jak najlepszym wynikiem budżetowym dla całego kraju i – mam nadzieję – perspektywą na 2021 rok ponownie budżetu zrównoważonego – wyjaśnił dr Grzegorz Piątkowski.

Także przeniesienie obniżenia podatku VAT o jeden punkt procentowy na 2021 rok zależne jest od sytuacji związanej z pandemią – zaznaczył poseł PiS Przemysław Czarnek.

– Jest efektem właśnie sytuacji gospodarczej, w której się na świecie w ogóle znajdujemy. Pod tym względem statystyki i dane ze światowej gospodarki pokazują, że nie jesteśmy w złym miejscu. Niemniej jednak, wymaga to korekt, których dzisiaj rząd dokonuje – dodał Przemysław Czarnek.

Skutki epidemii i podjęte działania mają istotny wpływ na dochody i wydatki budżetu państwa, dlatego też niezbędne stało się podjęcie prac nad projektem ustawy o zmianie ustawy budżetowej na 2020 rok.

TV Trwam News

drukuj