fot. https://www.kombatanci.gov.pl

Rząd oddaje hołd Armii Ludowej?

Przedstawiciele rządu w obecności żołnierzy i Straży Miejskiej oddali hołd Armii Ludowej. Jak relacjonuje „Nasz Dziennik”, w tym tygodniu w Warszawie odbyły się uroczystości przed tablicą na ul. Freta 16.  Upamiętnia ona m.in. sowiecką agenturę. Nie przeszkadzało to jednak zastępcy szefa UdSKiOR, by przy tej okazji gloryfikować Armię Ludową, mówić o jej „zasługach” i „wkładzie w działania powstańcze podczas II wojny światowej”.

Sprawa zbulwersowała kombatantów i historyków, którzy wskazują na odwracanie do góry nogami polityki historycznej. Taka narracja przedstawiciela polskiego państwa oburza również historyka Leszka Żebrowskiego. Jak podkreślił, Armia Ludowa w powstaniu miała zwalczać dwóch wrogów: jednym z nich określono „faszystów” polskich, za których uznano podziemie niepodległościowe.

Z takimi ludźmi nie powinno się rozmawiać, o takich ludziach nie powinno się mówić normalnie, czyli dobrze, tylko na podstawie faktów, a te fakty są dla nich straszne. Jeżeli bierze w tym udział Wojsko Polskie, żołnierze, to nie mają nic wspólnego z winą, dlatego że oni dostają rozkazy i muszą je wykonywać, tak samo jak Straż Miejska dostaje polecenia od Rafała Trzaskowskiego i jego przedstawiciela. Natomiast udział wiceszefa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych jest rzeczą wprost haniebną, bo to jest upamiętnienie sowieckim agentury w Powstaniu Warszawskim, Armii Ludowej, która była bandycką organizacją wyznaczoną do zwalczania Polskiego Państwa Podziemnego. Mamy zbyt wiele dowodów, żeby ich w jakikolwiek sposób można było obronić – akcentował historyk.

Przypomniał, że Armia Ludowa w Warszawie była niewielką formacją, która w powstaniu nie brała udziału w ważnych walkach. Jej przedstawiciele uciekli z barykad i nie zostali z tej dezercji rozliczeni, co więcej, współpracowali z Gestapo i mordowali Żydów.

Leszek Żebrowski dodał, że po wojnie komunistyczni aparatczycy zaczęli pisać historię na nowo przypisując sobie wielkie zasługi w Powstaniu Warszawskim, a zbrodniami obciążając Armię Krajową oraz Narodowe Siły Zbrojne. Obecne władze, w których szeregach są postkomuniści, wpisują się w tę narrację czcząc Armię Ludową.

RIRM

drukuj