fot. PAP/Piotr Polak

J. J. Kasprzyk: Powstanie styczniowe wychowało następne pokolenia w umiłowaniu wolności

Powstanie styczniowe wychowało i ukształtowało następne pokolenia w umiłowaniu wolności” – powiedział w niedzielę w Wąchocku (Świętokrzyskie) szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, Jan Józef Kasprzyk, podczas centralnych obchodów 158. rocznicy powstania styczniowego.

„Powstanie styczniowe to jedno z najważniejszych wydarzeń, które kształtują nasz polski kod kulturowy. Było to największe powstanie insurekcyjne w dziejach. Pokazało, że dla Polaków rzeczą najważniejszą jest kwestia niepodległości Polski, że dla niepodległej Rzeczypospolitej można zaryzykować swoje zdrowie, a nawet oddać życie” – powiedział Jan Józef Kasprzyk.

Dodał, że „powstanie styczniowe było też przykładem wołania do wolnego świata, że nie może być Europy, sprawiedliwego świata, bez niepodległej Polski”.

Zaznaczył, że „wprawdzie powstanie zakończyło się klęską militarną i polityczną, ale wychowało i ukształtowało następne pokolenia w umiłowaniu wolności”.

„Ci, którzy przywrócili Polskę na mapy świata, pokolenie Józefa Piłsudskiego, pokolenie legionistów, żołnierze Polskiej Organizacji Wojskowej, to byli wprost wychowankowie powstania styczniowego. Mieli takie przeświadczenie, czego nie kryli, że chcą dokończyć dzieła, które zostało przerwane wraz z klęską powstania roku 1863” – podkreślił szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.

Mówił, że powstanie styczniowe to „jeden z naszych węzłów pamięci”.

„Jeden z najważniejszych elementów naszego kodu kulturowego, w którym umiłowanie wolności własnego kraju i poświęcenie dla własnego kraju zajmuje najważniejsze miejsce” – podsumował Jan Józef Kasprzyk.

Trzydniowe uroczystości upamiętniające 158. rocznicę powstania styczniowego rozpoczęły się w piątek po południu w Szydłowcu (Mazowieckie) złożeniem wiązanki kwiatów pod tablicą upamiętniającą 150. rocznicę wybuchu powstania styczniowego. Po Mszy św. w miejscowym kościele pw. św. Zygmunta złożono kwiaty na zbiorowej mogile powstańców styczniowych.

W sobotę, po porannej Mszy św. w Suchedniowie, uczestnicy uroczystości przeszli ulicą Bodzentyńską pod „Krzyż Przedpowstańczy” oraz złożyli kwiaty pod tablicą znajdującą się na miejscowym rynku, upamiętniająca suchedniowskich powstańców.

Niedzielna część obchodów rozpoczęła się w Wąchocku od złożenia kwiatów przy pomniku generała Mariana Langiewicza. Następnie uczestnicy uroczystości przeszli do klasztoru oo. Cystersów, gdzie odbyła się uroczysta Msza święta.

Co roku jednym z głównych punktów obchodów powstania styczniowego był Marsz Szlakiem Powstańców Styczniowych z Suchedniowa do Bodzentyna. 28. edycja marszu ze względu na pandemię została odwołana.

Powstanie styczniowe rozpoczęło się 22 stycznia 1863 r. Manifestem Tymczasowego Rządu Narodowego. Objęło tereny zaboru rosyjskiego i miało charakter wojny partyzanckiej. Jak oceniają historycy, podczas powstania miało miejsce ponad tysiąc starć, a siły polskie liczyły w sumie ok. 200 tys. osób. Jego pierwszym przywódcą był Ludwik Mierosławski, który jednak po miesiącu utracił tę funkcję. Później dyktatorami powstania byli Marian Langiewicz i Romuald Traugutt, który stał się tragicznym symbolem zrywu. Aresztowany wskutek denuncjacji i więziony na Pawiaku został skazany przez rosyjski sąd wojskowy na śmierć przez powieszenie. Wyrok wykonano na stokach Cytadeli Warszawskiej 5 sierpnia 1864 r.

Po zakończeniu powstania Polaków dotknęły liczne represje, m.in. konfiskata majątków szlacheckich, kasacja klasztorów na obszarze Królestwa Polskiego, wysokie kontrybucje i aktywna rusyfikacja. Za udział w powstaniu władze carskie skazały na śmierć ok. 700 osób, na zesłanie co najmniej 38 tys.

PAP

drukuj