Rząd o odnawialnych źródłach energii

Rząd zajmie się dziś  ustawą o odnawialnych źródłach energii. Ustawa ma uregulować kwestie wsparcia dla OZE, tak by Polska spełniła cele UE na 2020 r.

Odnawialne Źródła Energii są jednym z priorytetów europejskiej polityki klimatyczno-energetycznej. Polska za sześć lat ma osiągnąć co najmniej 15-procentowy udział energii z odnawialnych źródeł w zużyciu energii finalnej.

Energia ze źródeł takich jak słońce, wiatr czy biomasa musi być na razie dotowana, ponieważ jest droższa od energii ze źródeł konwencjonalnych, np. takich jak węgiel. Z kolei działający w Polsce system wsparcia oparty o sprzedaż świadectw pochodzenia energii nie gwarantował ani opłacalności inwestycji w OZE, ani osiągnięcia celów UE.

Prof. Jan Szyszko, były minister środowiska przypomina, że rząd podjął zobowiązania zapisane w pakiecie klimatyczno-energetycznym bez analiz gospodarczych. Ponadto, jak dodał poseł, rząd nie tworząc prawa o OZE stworzył lukę, dzięki której powstają farmy wiatrowe. Ich budowa niepokoi społeczeństwo i jest energią bardzo drogą – zauważa.

– Rząd zupełnie nie przywiązywał wagi do tego, że naszą wielką szansą jest odnawialne źródło energii, jak geotermia. Cieszę się, że rząd przedstawia w końcu dokument. Nie wiem co w nim jest, ale jak dotrze do Sejmu, to na pewno się nad tą ustawą pochylimy i to bardzo głęboko. Zobaczymy, czy rząd wykorzystuje nasze szanse, czy stara się, jak do tej pory, uzależniać Polskę od obcych źródeł energii – mówi prof. Jan Szyszko.

Ocena skutków regulacji szacuje koszt proponowanej ustawy na ok. 4 mld zł rocznie. Kwota ta zostanie przerzucona na konsumentów, którzy w roku kalendarzowym, w którym ustawa wejdzie w życie, za każdą zużytą MWh dopłacą 2,27 zł opłaty OZE.

RIRM

drukuj