fot.PAP/EPA

Rząd nie powoła Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych

Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd nie powoła Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych.

Rząd od wielu miesięcy pracuje nad projektem ustawy dot. wydobycia gazu z łupków. Były wiceminister środowiska i Główny Geolog Kraju Piotr Woźniak forsował koncepcję powołania Narodowego Operatora Kopalin Energetycznych. Spółka ta miała mieć udziały w zyskach z wydobycia węglowodorów proporcjonalne do udziału w kosztach, które nie mogłyby jednak przekroczyć 5 proc. wartości robót geologicznych na każdej koncesji. Zgodnie z jego koncepcją NOKE miało znaleźć się pod kontrolą resortu środowiska.

Powołaniu NOKE sprzeciwiała się jednak branża wydobywcza, bo uważa, że jest to kolejne obciążenie biurokratyczne (NOKE miało pełnić również funkcje kontrolne). W dodatku inną koncepcję działania NOKE zaproponował resort skarbu – chciał, żeby Operator podlegał temu resortowi.

„To bardzo zła decyzja” – tymi słowami poseł Piotr Naimski, były wiceminister gospodarki odniósł się do zapowiedzi premiera.

Bez takiego narzędzia organ dający koncesję będzie po prostu bezradny. To są dobre wzorce, które sprawdzają się w Norwegii, Danii i Holandii. Nie ma żadnego powodu, żeby się przed tym bronić. To kwestia zdrowego rozsądku, którego Donaldowi Tuskowi w tym momencie brakuje, ale także lobbingu ze strony ludzi związanych, m.in. z PGNiG. Ta ustawa powinna zmusić tych, którzy mają koncesję do tego, aby ich używali, a nie tak jak PGNiG trzymali przez kilkadziesiąt lat nieużywane – powiedział poseł Piotr Naimski.

Przekonanie o wolnym tempie poszukiwań gazu łupkowego w Polsce i braku postępów w pracach na projektem ustawy było powodem dymisji ministra środowiska Marcina Korolca w listopadzie ub.r.

RIRM

drukuj