Rząd Donalda Tuska nie zbudował koalicji państw do blokady umowy handlowej Unii Europejskiej z krajami Mercosur
Wszystko wskazuje, że kontrowersyjna umowa handlowa Unii Europejskiej z krajami Mercosur wejdzie w życie. Rząd Donalda Tuska nie zbudował koalicji państw do jej blokady. Premier zapowiada przygotowanie mechanizmów obronnych, ale czy będą one wystarczające, aby ochronić polskich rolników?
Pan Piotr razem z synem hoduje bydło na Podlasiu. Otwarcie europejskiego rynku na wołowinę z ameryki południowej zagraża przyszłości jego gospodarstwa.
– Nasze nakłady, wysiłki wieloletnie pójdą na marne. Nie będziemy w stanie konkurować, bo nie chodzi tylko o polski rynek. My produkujemy wyśmienitą wołowinę, która jest ceniona na wszystkich rynkach europejskich – zaznaczył hodowca bydła Piotr Sawastynowicz.
Polskim producentom mięsa trudno będzie wygrać nieuczciwą konkurencję z hodowcami z ameryki południowej. Działają tam ogromne gospodarstwa, których nie obowiązują unijne standardy – przypomniał Witold Choiński, prezes Związku POLSKIE MIĘSO.
– Standardy jakościowe, standardy ochrony środowiska, standardy dobrostanu, standardy weterynaryjne, standardy żywieniowe – wymienił Witold Choiński.
Polska jest obecnie największym eksporterem drobiu w Unii Europejskiej i trzecim na świecie po Brazylii i Stanach Zjednoczonych. Umowa forsowana przez Komisję Europejską stanowi realne zagrożenie dla rodzimych producentów – przekonywał Dariusz Goszczyński, prezes Krajowej Rady Drobiarstwa.
– Komisja Europejska obiecywała wsłuchiwać się w głos rolników, jednak widzimy, że niewiele pozostało z tych deklaracji – wskazał Dariusz Goszczyński.
Mniejsza produkcja mięsa w Polsce to mniejsze zapotrzebowanie na polskie zborze. Unię Europejską zaleje też cukier z trzciny cukrowej – zaalarmował Michał Gawryszczak ze Związku Producentów Cukru w Polsce.
– To też nie tylko 190 tys. ton cukru, to też 650 tys. ton etanolu. Jeżeli dzieje się źle na rynku, to dzieje się źle i zarówno dla producentów, jak i dla rolników – zaznaczył Michał Gawryszczak, dyrektor biura Związku Producentów Cukru w Polsce.
Opozycja zarzuca rządowi, że nie wykorzystał wszystkich dostępnych mechanizmów, aby zablokować umowę. Zmarnował też okres prezydencji w UE.
– To jest przede wszystkim porażka polityki rządu – zaznaczył poseł PiS, Szymon Szynkowski vel. Sęk.
Premier Polski po spotkaniu z prezydentem Francji potwierdził, że oddala się możliwość zablokowania umowy. Rząd ma szykować mechanizmy obronne dla polskich rolników.
– Będziemy pracowali i jesteśmy już blisko finału. Pracujemy nad mechanizmami obronnymi – wskazał Donald Tusk.
Rozważane są m.in. tymczasowe cła czy zwiększone kontrole napływającej żywności przez Inspektorat Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych.
– My jesteśmy gotowi. Już dzisiaj kontrolujemy towary importowane z całego świata – zapewnił Główny Inspektor Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, Przemysław Rzodkiewicz.
Otwarcie granicy na ukraińskie towary pokazało, że służby nie są w stanie wykrywać większości nadużyć. Trudno też oczekiwać, że mechanizmy obronne będą od razu skuteczne.
– Te mechanizmy byłyby zastosowane, jeżeli cena by powiedzmy spadła o 10 proc., ale co, jeżeli spadnie o 5 proc., o 8 proc. – wskazał Michał Gawryszczak, dyrektor biura Związku Producentów Cukru w Polsce.
Na pomoc pokrzywdzonym rolnikom w całej UE komisja Europejska zaplanowała zaledwie sześć miliardów euro.
– Nie ma powodu do paniki w związku z umową handlową z Mercosur – mówił rzecznik Komisji Europejskiej, Olof Gill.
Straty polskich rolników i producentów mogą być jednak znacznie wyższe.
– Polska jest krajem, który żyje z rolnictwa, żyje z przemysłu rolno-spożywczego – zaznaczył Witold Choiński.
Zniszczenie polskiego rolnictwa i uzależnienie się od dostaw żywności za pośrednictwem głownie Niemiec zagraża też bezpieczeństwu żywnościowemu Polski.
TV Trwam News



