KE chce w środę zawrzeć umowę z krajami Mercosur. Polski rząd nie zdołał zbudować w tej sprawie mniejszości blokującej
Komisja Europejska ma w środę podjąć decyzję w sprawie umowy z krajami Mercosur. Opozycja naciska na rząd Donalda Tuska, aby odrzucił dokument na Radzie Europejskiej. Do tego potrzebna jest jednak większość blokująca, której rządzący nie zbudowali.
Umowa z krajami Mercosur ma pozwolić na eksport towarów rolnych z Ameryki Południowej do Europy. To oznacza spadek konkurencyjności dla europejskich produktów. Importowane towary będą tańsze i znacznie gorszej jakości – zauważa Dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, Monika Przeworska.
– Komisja Europejska mówi o tym, żeby chronić konsumenta przed nadmiernym stosowaniem środków ochrony roślin, zapominając o tym, że jednak są to leki dla roślin, czyli coś potrzebnego, coś, co jest niezbędne do prowadzenia produkcji, a jednocześnie otwiera nasz europejski rynek na żywność, która – delikatnie rzecz ujmując – odbiega jakością od tego, co znamy w Europie – zwraca uwagę Monika Przeworska.
Szef rolniczej „Solidarności”, Tomasz Obszański, domaga się jasnej deklaracji polskiego rządu w sprawie działań Brukseli. Rolnicy domagają się ochrony ich interesów.
– To jest polska racja stanu, żeby po prostu polski rząd bronił polskiego rolnika – podkreśla Tomasz Obszański.
Narracja rządu pozostaje niezmienna.
– Stanowisko Polski jest jasne, Polska jest przeciw – zapewnia rzecznik rządu, Adam Szłapka.
Rząd nie zrobił jednak nic, żeby zbudować mniejszość blokującą.
– Do ostatniej godziny powinniśmy wykorzystywać wszelkie możliwości do tego, żeby tę umowę zablokować, bo to jest sprawa zero-jedynkowa. Albo zachowamy europejskie, polskie rolnictwo, albo go po prostu nie będzie. My nie jesteśmy w stanie konkurować z Brazylią, z Argentyną, z Urugwajem, z Paragwajem, a za chwilkę jeszcze z Boliwią – zaznacza europoseł Prawa i Sprawiedliwości, Waldemar Buda.
Do zbudowania takiej mniejszości blokującej potrzeba czterech państw. Senator Koalicji Obywatelskiej, Monika Piątkowska, apeluje do prezydenta Karola Nawrockiego, aby przekonał do sprzeciwu włoską premier Giorgię Meloni, z którą będzie rozmawiał w najbliższy czwartek.
– I zachęcił Włochów, aby weszli do nas, do koalicji blokującej umowę z krajami Mercosur – mówi Monika Piątkowska.
Komisja Europejska poinformowała, że w środę przyjmie umowę o wolnym handlu z krajami Ameryki Południowej.
– Wszystko wskazuje na to, że ta umowa będzie ratyfikowana w trybie mieszanym. Co to oznacza? To oznacza, że aby ominąć weto Francji, część handlową wyciągnie się z całości umowy i ta część handlowa będzie głosowana na Radzie Unii Europejskiej kwalifikowaną większością – wyjaśnia europoseł Konfederacji, Anna Bryłka.
To kolejny raz, kiedy polityka UE jest prowadzona pod dyktando Niemiec, bo to Niemcy mają najwięcej zyskać na umowie z krajami Ameryki Południowej – zaznacza ekonomista prof. Zbigniew Krysiak.
– Tu mamy do czynienia z przemocą, która jest jakby pod dyktatem pewnych osób w Unii Europejskiej, ale też Niemców, bo Niemcy chcą na tym zbijać interes poprzez sprzedaż swoich samochodów do Ameryki Południowej – wskazuje prof. Zbigniew Krysiak.
Wszystko to odbywa się przy bierności polskiego rządu. Jeżeli umowa zostanie przyjęta, to potwierdzą się doniesienia niemieckich mediów. W czasie kampanii prezydenckiej w Polsce informowały one, że Donald Tusk zgodzi się na umowę, ale po wyborach. Według medialnych doniesień szef polskiego rządu miał się w tej sprawie dogadać z kanclerzem Friedrichem Merzem.
TV Trwam News




