
Obraz autorstwa Freepik
Rząd D. Tuska przyjął wytyczne dotyczące zabijania dzieci nienarodzonych. Do zabicia dziecka wystarczy jedna opinia lekarza specjalisty
Rząd premiera Donalda Tuska przyjął wytyczne dotyczące zabijania dzieci nienarodzonych. Otwierają one bardzo niebezpieczną furtkę do nadużyć. Dotyczy to głównie tzw. przesłanki psychicznej. Do zabicia dziecka będzie potrzebne tylko jedno orzeczenie lekarza. Rząd zapowiedział też kary dla medyków i szpitali, którzy nie zgodzą się na zabicie dziecka.
Po tym, jak nie udało się w Sejmie przyjąć przepisów pozwalających na zabijanie dzieci nienarodzonych, rząd Donalda Tuska sięga po inne metody. Premier mówił dziś o elementarnych prawach kobiet i nowej filozofii państwa. Ta filozofia to niestety zabijanie dzieci w łonach matek.
– Pracowaliśmy wspólnie z panią minister zdrowia i panem ministrem sprawiedliwości nad wytycznymi, które zmienią realia, skoro nie możemy zdobyć większości na sali sejmowej w związku z inną opinią na ten temat Polskiego Stronnictwa Ludowego. Postanowiliśmy w związku z tym w ramach prawa, które będzie pewnie przez jakiś czas jeszcze obowiązywało, zmienić realia – powiedział Donald Tusk.
Przepisy chroniące życie premier nazwał ideologią, która jest źródłem obsesji. Przepisy, jak przekonywał szef rządu, zmienią nastawienie lekarzy i prokuratury.
– W tym sensie nastawienie lekarzy, że będą czuli, że kiedy staną po stronie kobiety, to prokuratura będzie także po stronie kobiety, a nie po stronie – naszym zdaniem – złych i bardzo restrykcyjnych zapisów – wskazał premier RP.
Do zabicia dziecka będzie wystarczała tylko jedna opinia lekarza specjalisty. Ci lekarze i szpitale, którzy odmówią zabicia nienarodzonego dziecka, będą karani.
– Jeśli w takim podmiocie leczniczym nie zostanie dokonana ta terminacja ciąży, to taki podmiot leczniczy podlega karze. To jest do dwóch procent kontraktu, ale także prezes Narodowego Funduszu Zdrowia ma prawo rozwiązać kontrakt z takim podmiotem leczniczym. Ponadto Rzecznik Praw Pacjenta, uznając takie działanie za przekroczenie praw pacjenta, może nałożyć na taki podmiot karę do 500 tys. złotych – wyjaśniła Izabela Leszczyna, minister zdrowia.
Aby zabić dziecko, będzie wystarczyło np. zaświadczenie od lekarza psychiatry.
– Jeśli w podmiocie leczniczym będzie żądanie drugiego orzeczenia lekarza bądź zwoływania konsylium, to należy uznać to za utrudnianie dostępu do procedury medycznej, która jest w koszyku świadczeń gwarantowanych – dodała minister zdrowia.
Specjalne wytyczne dostali już prokuratorzy.
TV Trwam News


