M. Woś: Rządzący uważają, że stawiają siebie ponad prawem i poza prawem. To oni są wyrocznią, która będzie decydowała, co jest prawem w Polsce, a co nie
Donald Tusk wprost mówi, że prawo w Polsce jest takie jak on je rozumie. Oko Donalda Tuska jest wykładnią prawa w Polsce. Pan Adam Bodnar mówi z kolei, że najpierw działamy, a potem szukamy jakiejś podstawy prawnej. Autorytety prawne, różni profesorowie w otoczeniu Hołowni, Czarzastego, Trzaskowskiego mówią, że to nie czas, żeby przestrzegać litery prawa. To oznacza, że oni uważają, że stawiają siebie ponad prawem i poza prawem, że to oni są wyrocznią, która będzie decydowała, co jest prawem w Polsce, a co nie – powiedział Michał Woś, poseł Prawa i Sprawiedliwości, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.
Komisja śledcza ds. Pegasusa realizuje wolę polityczną Donalda Tuska.
– Jesteśmy w trakcie kampanii prezydenckiej. Donald Tusk widzi, że sondaże Rafała Trzaskowskiego, jako wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej, lecą „na łeb na szyję”, że Karol Nawrocki najpewniej wygra 18 maja albo 1 czerwca prezydenturę. Donald Tusk robi wszystko, aby odgrzać emocje. Gospodarka się sypie, mamy fatalne wieści ze wszystkich dziedzin życia publicznego. (…) W związku z czym, on musi odwracać uwagę opinii publicznej. A czym się odwraca uwagę opinii publicznej? Igrzyskami – mówił Michał Woś.
Zgodnie z prawem doprowadzenie Zbigniewa Ziobro przed komisję śledczą ds. Pegasusa było skuteczne. To komisja się skompromitowała.
– Mamy stanowisko policji, które mówi, że Zbigniew Ziobro został doprowadzony. Rzeczywiście policja dowiozła Zbigniewa Ziobro, ale komisja już tupała nogami, żeby przegłosować areszt. (…) Ta komisja jest totalnie merytorycznie nieprzygotowana. Myślę, że Polacy doskonale wiedzą, że Pegasus to było coś, co dobrze działało dla państwa polskiego. Kontrola operacyjna pozwala wyłapać bandytów, złodziei, pedofilów, także terrorystów i chronić zwykłych Polaków przed przestępcami. I to nie na widzimisię polityka, tylko zawsze jest wniosek ze służb do prokuratury, a z prokuratury do sądu i to sądy o tym decydują – zaznaczył poseł PiS.
Donald Tusk wprost mówi, że prawo w Polsce jest takie jak on je rozumie – podkreślił gość programu „Polski punkt widzenia”.
– Oko Donalda Tuska jest wykładnią prawa w Polsce. Pan Bodnar mówi z kolei, że najpierw działamy, a potem szukamy jakiejś podstawy prawnej. Autorytety prawne, różni profesorowie w otoczeniu Hołowni, Czarzastego, Trzaskowskiego mówią, że to nie czas, żeby przestrzegać litery prawa. To oznacza, że oni uważają, że stawiają siebie ponad prawem i poza prawem, że to oni są wyrocznią, która będzie decydowała, co jest prawem, a co nie – akcentował Michał Woś.
radiomaryja.pl



