Rząd chce utrzymać podwyższone stawki VAT

Rządowi liberalnemu bardzo łatwo było podnieść obciążenia wynikające z podatku dla grup niezamożnych i jeszcze łatwiej zostawić je na kolejne trzy lata – akcentował w sejmie poseł Zbigniew Kuźmiuk, ekonomista.

Posłowie Prawa i Sprawiedliwości pytali dziś przedstawicieli ministerstwa finansów, dlaczego wbrew wcześniejszym zapowiedziom rząd chce utrzymać podwyższone stawki VAT. Przypomnijmy rząd w 2010 r. zdecydował o podwyżce stawek VAT z 3 na 5 proc. od towarów rolnych nieprzetworzonych, z 7 na 8 proc. od żywności oraz stawki podstawowej z 22 na 23 proc.

– Ta kwestia jest niezwykle drażliwa społecznie, ponieważ podatek VAT w teorii ekonomii finansów nazywany jest podatkiem od najuboższych. Otóż grupy niezamożne wydają w zasadzie całość swoich dochodów na dobra i usługi opodatkowane tym podatkiem. Grupy zamożniejsze, te które oszczędzają no w oczywisty sposób od oszczędności tego podatku nie płacą. Rządowi liberalnemu bardzo łatwo było podnieść te obciążenia właśnie dla grup niezamożnych. I co więcej, jeszcze łatwiej jest to zestawić na 3 kolejne lata. Dochody z tego tytułu wynoszą około 5,5 mld złotych rocznie, a więc tyle pieniędzy wyjmuje się z kieszeni najuboższych Polaków – mówił poseł Zbigniew Kuźmiuk.

Maciej Grabowski, podsekretarz stanu w ministerstwie finansów tłumaczył, że utrzymanie podwyższonej stawki podatku widnieje na razie w aktualizacji programu konwergencji, a doprowadzenia zmian w życie potrzebna jest ustawa. Nie wykluczył jednak, że taki projekt zostanie przez rząd przyjęty.

Poseł Marcin Witko wskazał, że efektem przyjęcia takich regulacji może być wzrost liczby firm działających w szarej strefie.

– Pan minister Rostowski uzasadnia utrzymanie wyższej stawki VAT tym, że „gospodarka znajduje się w ciężkim stanie”. Idąc takim tokiem rozumowania można wysnuć wniosek, że im wyższy VAT tym nasza gospodarka będzie bardziej kwitła. Niestety przed chwilą pan minister Grabowski twierdził w przekonaniu, że to nie tylko pan minister Rostowski tak twierdzi, ale całe ministerstwo. To bardzo źle. Jednak faktycznym efektem takich działań jest to, że coraz więcej firm decyduje się na działalność w szarej strefie – powiedział Marcin Witko.

 

RIRM

 

drukuj