Rząd będzie dążył do obniżenia konsumpcji pasz GMO

Rząd będzie dążył do obniżenia konsumpcji pasz GMO na rzecz rodzimych pasz opartych na roślinach strączkowych – poinformował w „Polskim punkcie widzenia” w TV Trwam minister środowiska prof. Jan Szyszko.

Za rok ministrowie rolnictwa i środowiska złożą sprawozdanie na Radzie Ministrów w tej sprawie. W ten sposób szef resortu środowiska odniósł się do przedłużenia moratorium na stosowanie roślin GMO w paszach.

Do 1 stycznia 2021 r. została wydłużona możliwość karmienia zwierząt paszami z udziałem genetycznie modyfikowanej śruty sojowej. Spowodował to brak na polskim rynku rodzimych pasz białkowych.

Jednak jak zapowiada minister środowiska prof. Jan Szyszko, w najbliższych latach rząd PiS chce odchodzić od pasz GMO.

Sprawa zostanie rozwiązana w ciągu 4 lat, a zapóźnienie poprzedniego rządu czyli PO i PSL było ogromne. Wielokrotnie wskazywałem na jakiś paradoks, a mianowicie nie rozwijało się, nie dopłacało się do produkcji roślin strączkowych. Dopłacało się z kolei i dopłaca się do tej pory – są podpisane kontrakty – np. do orzechów włoskich (tzw. upraw ekologicznych), gdzie było 80 orzechów na hektar, bo tam prominenci niektórzy również i działacze wysoko postawieni w resorcie środowiska dostawali po 2 tys. 800 zł z hektara za orzechy włoskie. Są więc pewne zaległości, które – powiedziałbym bardzo delikatnie – trzeba zmodyfikować – wyjaśnił prof. Jan Szyszko.

Śruta sojową stosuje się ją głównie w żywieniu drobiu i trzody chlewnej. Obecnie Polska importuje ok. 2 mln ton tej śruty rocznie, cała UE – ok. 35 mln ton. Najwięksi producenci soi na świecie to USA, Brazylia i Argentyna.

Polski punkt widzenia z udziałem min. Jana Szyszko – [oglądaj]

RIRM

drukuj