fot. twitter.com

[TYLKO U NAS] Prof. K. Lisowska: Nowela projektu ustawy o GMO to otwieranie furtki

Zapisy nowelizacji projektu ustawy o GMO otwierają furtkę do upraw genetycznie zmodyfikowanych w Polsce – powiedziała w piątek na antenie Radia Maryja prof. Katarzyna Lisowska, biolog molekularny i członek komisji ds. GMO przy ministerstwie środowiska.

W piątkowej audycji „Porady Ekologa” profesor odniosła się do procedowanego w Sejmie projektu. Przypomniała, że Unia Europejska wymusiła na Polsce nowelizację ustawy o GMO nakazując krajom członkowskim utworzenie rejestru upraw genetycznie zmodyfikowanych. Nie znaczy to jednak, że taki rejestr musimy wypełnić wskazaniami, że uprawy GMO są tu i tam – zaznaczyła prof. Lisowska.

– On (rejestr – red.) może być pusty, po prostu musi istnieć. I teraz zupełnie nie rozumiem, skąd wziął się pomysł, żeby przy okazji tej nowelizacji wpisać takie przepisy do tej ustawy: że cala Polska jest strefą wolną od GMO, ale w wyznaczonych miejscach można by uprawiać GMO pod warunkiem spełnienia określonych wymogów – dość ostrych. To są takie wymogi, że sąsiedzi muszą się zgodzić; że musi być duża odległość, tzw. pas buforowy, żeby rośliny GMO nie zapylały roślin nie-GMO itd. Ale, jak mówię, zupełnie nie rozumiem po co się to robi, bo to jest otwieranie furtki. Naprawdę mam nadzieję, że posłowie pójdą po rozum do głowy i wycofają się z tych pomysłów – komentowała biolog.

Prof. Katarzyna Lisowska dodała, że tłumaczenie, iż to Unia Europejska narzuca nam takie przepisy, nie jest prawdą. Jak wyjaśniła, Unia pod naciskiem krajów członkowskich zgodziła się na możliwość wprowadzenia zakazu upraw GMO na terenach poszczególnych państw.

Wczoraj w Sejmie odbyło się drugie czytanie rządowego projektu ustawy o mikroorganizmach i organizmach genetycznie zmodyfikowanych. Teraz ponownie wróci on do komisji: rolnictwa i środowiska, które zajmą się zgłoszonymi poprawkami. Jedna z poprawek dotyczy skrócenia (z 5 lat do 2 lat) okresu, na jaki będzie dokonywany ewentualny wpis uprawy GMO do rejestru takich upraw.

RIRM

drukuj