fot. PAP/Marcin Bielecki

Ruch na przejściach granicznych z Niemcami, Litwą, Czechami i Słowacją odbywa się płynnie

Ruch na przejściach granicznych z Niemcami, Litwą, Czechami i Słowacją odbywa się płynnie – informują polskie służby. Na zmniejszenie korków wpływ miało m.in. wyłączenie z kontroli sanitarnej międzynarodowych przewoźników towarowych. Na granicy z Ukrainą ciężarówki wciąż czekają co najmniej kilkanaście godzin.

Od niedzieli granice Polski są zamknięte. Kontrole sanitarne doprowadziły do ogromnych kolejek. Kierowcy samochodów ciężarowych czekali nawet po kilkadziesiąt godzin. Na zachodniej granicy kierowców wspierał Orlen.

– Orlen pomaga w produkcji płynów, rozdaje również żywność na granicach – poprzez spółkę Orlen Deutschland rozdajemy żywność dla kierowców – mówi prezes PKN Orlen Daniel Obajtek.

Od wczoraj sytuacja na granicach z państwami Unii się normuje – zauważa minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Kamiński.

– Granice: litewska, czeska i słowacka są już w pełni przejezdne. Nie ma tam aktualnie korków. W sposób zdecydowany ograniczyliśmy korki na granicy niemieckiej – zaznacza Mariusz Kamiński.

Było to możliwe dzięki rezygnacji z kontroli kierowców, realizujących międzynarodowy transport drogowy na granicy z Niemcami, Słowacją, Litwą i Czechami. Kierowcy są też zwolnieni z obowiązkowej kwarantanny.

– Jechałem przez czeską granicę i kolejki wcale nie było – informuje Jurij, kierowca tira.

Jak mówi komendant główny Straży Granicznej gen. dyw. Tomasz Praga, reszta pojazdów na polskich granicach nadal będzie kontrolowana.

– Bardzo proszę o wyrozumiałość, dlatego że musimy dokonać pewnych czynności – zarówno czynności sanitarnych na linii granicy, jak i typowo granicznych – apeluje gen. dyw. Tomasz Praga.

Z poprawy sytuacji na granicy z Niemcami zadowolona jest Komisja Europejska.

– Z informacji, którymi dysponujemy, a które opierają się na doniesieniach polskich służb granicznych, wynika, że sytuacja na polsko-niemieckiej granicy zdecydowanie się poprawiła – mówi przedstawiciel KE Adalbert Jahnz.

Wciąż jest trudna sytuacja na przejściu granicznym z Ukrainą. Rano w Korczowej na wjazd do Polski czekało około 360 tirów. Na wyjazd z kraju oczekiwało 300 pojazdów – mówi Piotr Siekielasz z bieszczadzkiego oddziału Straży Granicznej.

– Na Podkarpaciu cały ruch towarowy skierowany jest na przejście graniczne w Korczowej. Czas oczekiwania to jest około 20 godzin – wskazuje Piotr Siekielasz.

650 pojazdów czeka na wjazd do Polski na przejściu Dorohusk-Jagodzin. Kolejki to jednak nie jedyny problem firm transportowych. Wiele z nich obawia się upadku i oczekuje konkretnej pomocy od państwa.

– Kroplówka w postaci natychmiastowego uruchomienia środków obrotowych, żeby firmy mogły realizować kolejne dostawy towarów, jest niezbędna. (…) Tych kierowców, których udaje nam się utrzymać na stanowiskach roboczych, musimy wynagradzać systematycznie – podkreśla prezes Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych Jan Buczek.

Specjalna pomoc dla branży została zawarta w rządowym pakiecie antykryzysowym – zapewnia minister rozwoju Jadwiga Emilewicz.

– Dla tych, dla których ubiegły rok był rokiem dobrym finansowo i gdzie tąpnięcie nastąpiło w tym roku, Agencja Rozwoju Przemysłu pomoże w spłacie leasingu przez 15 miesięcy i potem zwrot będzie mógł być dokonywany w dowolnym czasie – mówi Jadwiga Emilewicz.

Agencja Rozwoju Przemysłu przeznaczy na ten cel 1,7 mld złotych. Oczekujemy większego wsparcia – akcentuje właściciel firmy transportowej Andrzej Trojanowski.

– Wczoraj wypełnialiśmy jakieś druki na odroczenie spłat ZUS-u i podatków, ale wydaje mi się, że jeśli odroczymy je teraz, to za pół roku będziemy musieli zapłacić podwójnie – wskazuje Andrzej Trojanowski.

Polska jest europejskim liderem w przewozach towarowych. Problemy branży dotkną ogromną liczbę osób.

TV Trwam News

drukuj