fot. PAP/Andrzej Grygiel

Rozpoczęły się rozmowy o przyszłości górnictwa w Polsce

W Katowicach ruszyły rozmowy na temat przyszłości polskiego górnictwa. Wtorkowe spotkanie miało charakter techniczny. Za przygotowanie programu dla branży ma odpowiadać jeden główny zespół. Jego praca zostanie zainaugurowana za tydzień w Warszawie. Pracami pokieruje wicepremier Jacek Sasin. Do tego będą prowadzone rozmowy w podzespołach.

Przy jednym stole spotkali się przedstawiciele rządu, związkowcy i kierownictwo Polskiej Grupy Górniczej. Do końca września ten zespół ma wypracować plan naprawczy dla PGG i całej branży górniczej. Wtorkowe spotkanie miało mieć głównie charakter techniczny. Praca została podzielona. Będzie jeden główny zespół, na którego czele stanie wicepremier Jacek Sasin. Zespół ma działać na szczeblu centralnym.

– Chcemy do tego zespołu głównego dopraszać przedstawicieli rządu, administracji centralnej, którzy w jakiś sposób mogą też oddziaływać na branżę górniczą, czyli Ministerstwo Klimatu – poinformował Maciej Małecki, wiceminister aktywów państwowych.

Prace będą prowadzone w podzespołach. Związkowcy już teraz stawiają granice. Podkreślają, że nie zgodzą się na likwidację kopalń. Medialne doniesienia wskazywały, że w Polskiej Grupie Górniczej powstały plany likwidacji kopalni „Ruda” i kopalni „Wujek”.

– Zamykanie kopalń przy wyczerpaniu złoża? Oczywiście, jak się będzie wyczerpywało złoże, ale nie wcześniej – podkreślił Bogusław Hutek, przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „Solidarność”.

Związkowcy chcą mieć pewność, że w miejsce kopalń powstaną nowe zakłady pracy. Oczekują gwarancji, że transformacja energetyczna nie będzie odbywała się ich kosztem.

– To jest pytanie, co w zamian? My na razie w zamian nic nie wiemy. Wiemy tylko, że są jakieś pieniądze z Unii Europejskiej – mówił Dominik Kolorz, przewodniczący Śląsko-Dąbrowskiej „Solidarności”.

Ale te pieniądze z Unii Europejskiej nie są wystarczającą odpowiedzią na koszty, jakie poniesie Polska, decydując się na transformację energetyczną. I tutaj pojawia się kolejne pytanie, co zrobić z węglem, który już został wydobyty? I to pytanie miało dziś paść w trakcie rozmów o przyszłości górnictwa.

– My mamy pełne zwały, nie odbierany jest zakontraktowany węgiel, a realizuje się kontrakty z Rosji i Kolumbii – zwrócił uwagę Bogusław Hutek.

Resort aktywów państwowych prognozuje koniec energetyki węglowej w Polsce na 2050-2060 rok. Taka zapowiedź padła z ust wicepremiera Jacka Sasina.

TV Trwam News

drukuj