Rośnie liczba tzw. legalnych aborcji w Polsce

W ubiegłym roku rozliczono ponad 1800 tzw. legalnych aborcji, które są de facto zabójstwem dziecka poczętego – wynika z danych Narodowego Funduszu Zdrowia. To o prawie 500 więcej niż rok wcześniej.

W myśl obowiązującego w Polsce prawa, tzw. aborcji można dokonywać w trzech przypadkach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu bądź nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Przeciwnicy tzw. aborcji tydzień temu ogłosili zamiar zbierania podpisów pod projektem ustawy zaostrzającej przepisy dotyczące przerywania ciąży – mówi Kaja Godek, pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Aborcji”.

­ – Ustawa jest ostra, bo trzeba spełnić ostre warunki, żeby ta ustawa chroniła. Trzeba być zdrowym, poczętym w okolicznościach, w których sobie rodzice życzą. Trzeba – jak jest to określone w ustawie – nie zagrażać życiu lub zdrowiu matki. Tak naprawdę dziecko nigdy nie zagraża – zagraża choroba, ale ten przepis wykorzystywany jest do tego, żeby przeprowadzić aborcję. My tak naprawdę wprowadzamy prawo, które nie jest bardziej restrykcyjne, tylko bardziej ludzkie. (…) Pod tym projektem będziemy zbierać podpisy. Myślę, że już po świętach wystartujemy. Będą na to trzy miesiące. Trzeba zebrać minimum 100 tys. podpisów – powiedziała Kaja Godek.   

To kolejna próba zaostrzenia przepisów dotyczących tzw. aborcji podejmowana przez to środowisko.

RIRM

drukuj