fot. sxc.hu

Rosjanie kpią z polskiej historii

Rosjanie prowadzą publiczną zbiórkę pieniędzy na pomnik „Zamęczonych w polskich obozach śmierci”. Monument miałby stanąć na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie.

Jak informuje jeden z portali zbiórkę prowadzi Rosyjskie Towarzystwo Wojskowo-Historyczne. Zostało założone 2 lata temu dekretem prezydenta Rosji Władimira Putina.

Strona rosyjska ma już projekt pomnika, a w przyszłym roku zwróci się do władz miasta o zgodę na rozpoczęcie budowy.

Rosjanie jednak fałszują historię. Pomnik miałby upamiętniać 60 tys. żołnierzy armii czerwonej wymordowanych rzekomo w „polskich obozach” po wojnie w 1919 – 20 roku.

Historycy udowodnili, że żołnierze sowieccy umierali najczęściej z powodu chorób. Do dziś nie ma dowodów, by jeńcy byli celowo zabijani.

Swojego zbulwersowania posunięciami Rosjan nie ukrywa dr Jerzy Bukowski. To skandal na skalę międzynarodową – mówi Rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych i dodaje, że głos powinien zabrać rząd.

– W tej sytuacji powinna być zdecydowana reakcja negatywna nie tylko prezydenta miasta Krakowa, ale najwyższych polskich władz, bo to jest uderzenie w polskie  imponderabilia narodowe, w polską rację stanu. My nie możemy sobie pozwalać na to, żeby Rosjanie drwili z nas i testowali naszą odporność. Ja oczywiście rozumiem, że ma to związek z ostatnimi sytuacjami w Polsce, gdzie rozbiera się pomniki Armii Czerwonej w różnych miastach, a w innych, gdzie władze nie chcą ich rozebrać, oblewa się je farbą – powiedział dr Jerzy Bukowski.

Rosja wybrała krakowski cmentarz na postawienie monumentu, ponieważ ma być na nim pochowanych blisko 1200 czerwonoarmistów, którzy zmarli w obozie jenieckim po wojnie w 1920 roku.

RIRM

drukuj