fot. pixabay.com

Rosja: śmierć byłego wiceprezesa Jukosu – wypadł przez okno

Michaił Rogaczow, były wiceprezes ds. zarządzania korporacyjnego koncernu naftowego Jukos, zostal znaleziony martwy na chodniku przed domem. Według lokalnych mediów wypadł z okna.

Jak przekazał prokremlowski kanał Mash na Telegramie, Michaił Rogaczow chorował onkologicznie, a jego nowotwór był w zaawansowanym stadium. Mash twierdzi, że zostawił list pożegnalny i zdaniem prowadzących śledztwo popełnił samobójstwo.

Jednak niezależny kanał VChK-OGPU na Telegramie pisze, że źródła „z bliskiego otoczenia M. Rogaczowa” kategorycznie zaprzeczyły wersji o chorobie nowotworowej. Krewni zmarłego poinformowali, że zmarły zjadł śniadanie z rodziną, jego nastrój nie odbiegał od normy, nic też nie wskazywało na zamiary samobójcze.

Jak zauważył portal Lenta, od 2022 roku w rosyjskiej energetyce zginęło kilku menadżerów największych rosyjskich spółek tej branży w kraju.

W styczniu samobójstwo popełnił podobno szef transportu firmy Gazprom Invest, Leonid Szulman. W marcu śmierć poniósł Aleksandr Tiulakow, dyrektor generalny Zunifikowanego Centrum Rozliczeniowego ds. Bezpieczeństwa Korporacyjnego (odpowiadającego za finanse Gazpromu) – jako przyczynę śmierci podano samobójstwo.

Władisław Awajew, były wiceprezes Gazprombanku, zginął w kwietniu wraz z żoną i córką. Uznano to za rozszerzone samobójstwo. Także Siergiej Protosienia, b. główny księgowy koncernu gazowego Novatek, zginął wraz żoną i córką. Ciała znaleziono w ich hiszpańskim domu w kurorcie Lloret de Mar. W maju nagle zmarł były dyrektor Łukoilu, miliarder Aleksandr Subbotin. Zgon miał być spowodowany ostrą niewydolnością serca, a tragedię poprzedziły szamańskie rytuały.

W lipcu pod Petersburgiem odkryto ciało Jurija Woronowa, który prowadził firmę transportową Astra Shipping współpracującą m.in. z Gazpromem. We wrześniu z szóstego piętra moskiewskiego szpitala wypaść miał wiceprezes koncernu naftowego Łukoil, Rawił Maganow. Jesienią następnego roku prezes zarządu rosyjskiego koncernu naftowego Łukoil, Władimir Niekrasow, zmarł niespodzianie z powodu ostrej niewydolności serca.

Niezależne od Kremla media podliczyły, że Władimir Niekrasow był 17. zmarłym menadżerem najwyższego szczebla w Rosji od rozpoczęcia agresji na Ukrainę w lutym 2022 r., w tym 10. członkiem zarządów spółek paliwowo-energetycznych.

PAP

drukuj