fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

Rolnicy odwołują się od kar nałożonych przez warszawski ratusz

Rolnicza „Solidarność” odwołuje się od kar nałożonych przez warszawski ratusz za zorganizowanie „zielonego miasteczka”. Pismo w tej sprawie trafiło do Krajowej Izby Odwoławczej.

Rolnicy pikietują przed kancelarią premier Ewy Kopacz od 19 lutego. Domagają się od rządu m.in. wprowadzenia zakazu wyprzedaży polskiej ziemi obcokrajowcom. Pod koniec kwietnia zostali poinformowani, że za 21 dni protestu muszą zapłacić ponad 17 tys. zł.

„Związkowcy tę decyzję odbierają jako represję” – mówi przewodniczący NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych, senator Jerzy Chróścikowski.

– Jeśli się wystawia kary, szykanuje rolników to chce się ich zmusić do opuszczenia tego miasteczka. Szykanuje nas pani prezydent miasta. My się z tym nie zgadzamy i dlatego zwracamy się przez media o wycofanie się z tych kar i niedoprowadzanie do spraw sądowych. Jeśli prezydent się nie wycofa przez Zarząd Dróg Miejskich w Warszawie to my nie będziemy płacić i będziemy się sądzić. Rolników nie stać na płacenie kar – stwierdza senator Jerzy Chróścikowski.

Karani są też inni rolnicy. Ponad 100 osób, które w ubiegłym roku blokowały drogę krajową nr 2 w Zdanach otrzymało kary za złe parkowanie. Przed sąd trafił także ks. kanonik Stanisław Chodźko, który m.in. sprawował Msze św. dla rolników.

RIRM  

drukuj