fot. PAP/Grzegorz Michałowski

[TYLKO U NAS] J. K. Ardanowski: Brakuje środków na inwestycje dla gospodarstw rolnych

Rolnictwo może podjąć zakup nowych maszyn i technologii wymaganych przez Zielony Ład, ale potrzebuje środków na inwestycje. Ich nie ma ani w ramach Wspólnej Polityki Rolnej, ani w Krajowym Planie Odbudowy, gdzie mowa jest tylko o obszarach wiejskich. To rzeczy ważne, ale dla gospodarstw nie ma pieniędzy powiedział Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy prezydencie RP, w rozmowie z TV Trwam.

We wtorek (20 lipca) rolnicy pod sztandarem AGROunii protestowali w województwie łódzkim. Kolumna ciągników blokowała ruch. Na miejscu pojawili się policjanci. Doszło do zamieszek. [czytaj więcej] 

– To gest desperacji. Niezależnie od intencji, jakie ma AROunia (chęć uzyskania popularności), to jednak podstawy ekonomiczne protestu są uzasadnione. Sytuacja na rynku jest coraz trudniejsza. Rolnicy obawiają się m.in. ogromnego importu żywności, mimo że jesteśmy krajem o ogromnej produkcji. Bardzo wielu polskich przetwórców nie jest jednak zainteresowanych kupowaniem od polskich rolników i sprowadza tańszy surowiec, najczęściej dużo gorszej jakości. Pojawiają się też zagrożenia w postaci Zielonego Ładu, czyli różnego rodzaju żądań wobec rolników dot. ekologizacji. Poprawienie relacji między rolnictwem a środowiskiem nie jest niczym złym. Wszyscy chcemy zostawić świat lepszym od zastanego. Zielony Ład jest natomiast związany z ideologią lewicy europejskiej, za którą idzie złamanie zasad aksjologicznych, ubóstwianie zwierząt, czynienia z przyrody bożka i poniżanie człowieka – powiedział Jan Krzysztof Ardanowski.

Analizując założenia Zielonego Ładu, okazuje się, że aby rolnicy mieli dochody, muszą najpierw mieć duże środki na inwestycje. Rolnictwo może podjąć zakup nowych maszyn i technologii pod warunkiem, że środki na inwestycje będą w gospodarstwach, a ich nie ma – kontynuował b. minister rolnictwa.

– Pieniędzy nie ma w ramach Wspólnej Polityki Rolnej (odejście Wielkiej Brytanii sprawiło, że jest ich znacznie mniej), nie zostały wyrównane dopłaty bezpośrednie; będziemy musieli przesuwać pieniądze z drugiego filara do pierwszego, żeby dopłaty zbliżyły się do średniej. Niestety, w drugim filarze jawi się niedobór pieniędzy na inwestycje. Nie ma środków na inwestycje w gospodarstwach (nie na obszarach wiejskich) także w Krajowym Planie Odbudowy, który jest negocjowany z Brukselą. Są tam kwoty na poprawienie jakości życia, infrastrukturę, wodociągi, kanalizację czy na szkoły wiejskie. To rzeczy ważne, ale dla gospodarstw nie ma pieniędzy – zaznaczył rozmówca TV Trwam.

Jan Krzysztof Ardanowski zaznaczył, że żywi jeszcze nadzieje związane z Polskim Ładem, strategicznym programem Prawa i Sprawiedliwości. Przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy prezydencie RP podkreślił jednak, że znalazło się tam tylko symboliczne wsparcie.

– Jeśli przeanalizujemy Polski Ład, zobaczymy tylko symboliczną podwyżkę zwrotu akcyzy w paliwie rolniczym o 10 zł na hektar. Biorąc pod uwagę podwyżki cen paliwa, które prawdopodobnie są elementem trwałym, to nie można się dziwić, że podwyżka o 10 zł wywołuje rozdrażnienie wśród rolników. Natomiast innych środków nie ma. Są puste zapowiedzi o tym, że będzie tworzona ustawa o rodzinnym gospodarstwie, ale nie wiadomo, kogo ma ona wyróżniać. Przez nieumiejętne zdefiniowanie gospodarstwa rodzinnego może ona nawet doprowadzić do ogromnego skonfliktowania ludzi na wsi. (…) Wiążę nadzieję z wypowiedzią Jarosława Kaczyńskiego w Rypinie i Mławie, gdzie zaczął mówić o potrzebie sprawnego systemu ubezpieczeniowego w rolnictwie, o stabilizacji dochodów rolniczych. To coś nowego i przyjmuję to za dobrą monetę, bo tego w Polskim Ładzie nie było. Program musi zostać rozpisany na nowo – powiedział b. minister rolnictwa.

radiomaryja.pl

drukuj