fot. sxc.hu

Rolnicy chcą przedłużyć protest do 14 lutego

Rolnicy z regionu zachodniopomorskiego zamierzają przedłużyć protest do 14 lutego. Złożyli już wniosek w tej sprawie. Początkowo akcja miała się zakończyć jutro. Jednak do tej pory postulaty rolników sprzed roku nie zostały spełnione, mimo podpisanego porozumienia z ministrem rolnictwa Stanisławem Kalembą.

Do protestów włączyli się także rolnicy z regionu kujawsko-pomorskiego. Do akcji przygotowują się już rolnicy z województw: opolskiego i dolnośląskiego. Rolnicy wciąż protestują przeciwko wyprzedaży polskiej ziemi tzw. słupom. Rolnicza „Solidarność” domaga się powołania na szczeblu krajowym Komisji Dialogu Społecznego ds. Rolnictwa.

– Złożyliśmy wniosek o przedłużenie protestu do 14 lutego. Zasady nie ulegają zmianie. Rolnicy cały czas będą w budynku Agencji Nieruchomości Rolnej. 40 ciągników cały czas jest na Wałach Chrobrego, przed Urzędem Wojewódzkim. Cały czas śledzimy także to, co dzieje się w Sejmie. Dwukrotnie wzięliśmy udział w posiedzeniu sejmowej komisji rolnictwa. Wczoraj był rozpatrywany drugi projekt (zgłoszony przez PiS) nowelizacji ustawy, która w sposób prawny zabezpieczałaby wyprzedaż ziemi po 2016 roku obcokrajowcom. Odbyła się interesująca i burzliwa dyskusja, ponieważ zostały zgłoszone trzy wnioski o odrzucenie tego projektu w pierwszym czytaniu. Projekt zawierał bardzo wiele istotnych zapisów, przede wszystkim o tym, że ziemia ma trafiać w ręce rolników pokoleniowych – powiedział Edward Kosmal, przewodniczący NSZZ RI Solidarność w zachodniopomorskim.

Do tej pory wiele postulatów rolników, które zostały złożone 5 grudnia 2012 roku, nie zostało spełnionych. Dlatego od 2012 roku rozpoczęły się protesty. Rolnicy z województwa zachodniopomorskiego oraz kujawsko-pomorskiego chcieli powiększyć swoje rodzinne gospodarstwa, ale większość najlepszej ziemi jest już w rękach dużych spółek rolnych, krajowych i zagranicznych. Dlatego od 17 stycznia rozpoczęli protest.

RIRM

 

drukuj