fot. flickr.com

Reklamacje i roszczenia zasypały Polską Grupę Pocztową

Według statystyk Ministerstwa Sprawiedliwości opublikowanych dziś przez „Nasz Dziennik”, w minionym roku zarejestrowano blisko 170 tys. reklamacji i ponad 2 mln zł roszczeń w związku z doręczeniem przesyłek sądowych przez Polską Grupę Pocztową.

Do ministerstwa wpływają również skargi kierowane przez prawników, biegłych i osoby prywatne. Są w nich zastrzeżenia do funkcjonowania Polskiej Grupy Pocztowej. W zeszłym roku takich wniosków było 657.

W ocenie Pawła Jędrzejewskiego, wiceprzewodniczącego Komisji Międzyzakładowej NSZZ „Solidarność” Pracowników Poczty Polskiej, opublikowane dane wskazują, że wybór PGP na świadczeniodawcę usług pocztowych był nietrafiony.

Trzeba się spodziewać, że będzie to takie przerzucanie się – że jedne dane będą na korzyść pierwszego podmiotu gospodarczego, drugie będą z korzyścią dla innego. Mam nadzieję, że rząd wyciągnie wnioski na temat tego, czy usługa świadczona przez Pocztę Polską rzeczywiście była gorsza czy lepsza, po doświadczeniach zdobytych w obsłudze przez Polską Grupę Pocztową – powiedział Paweł Jędrzejewski.

Tymczasem Poczta Polska chce odzyskać rynek przesyłek sądowych. Kontrakt z PGP obowiązuje do końca tego roku.

RIRM

drukuj