Red. W. Gadowski: Ambasadorem Niemiec w Polsce zostaje były wiceszef wywiadu. Pan Loringhoven przyjeżdża prowadzić w Polsce Kulturkampf

Ambasadorem Niemiec w Polsce zostaje były wiceszef wywiadu zachodnioniemieckiego. To bardzo znacząca zmiana. Ta zmiana mówi o jednym: koniec improwizacji – pan Nikel musi odejść; wchodzi nowy ambasador, ponieważ trzeba zdyscyplinować siatkę niemieckich wpływów w Polsce. Pan Loringhoven przyjeżdża prowadzić w Polsce Kulturkampf – będzie się zajmował kulturą, jak twierdzi Onet – zwrócił uwagę red. Witold Gadowski w swoim „Komentarzu Tygodnia” opublikowanym w serwisie YouTube.

Witold Gadowski w swoim „Komentarzu Tygodnia” oznajmił, że nowym ambasadorem Republiki Federalnej Niemiec w Polsce ma zostać niemiecki dyplomata i urzędnik państwowy Arndt Freytag von Loringhoven. Wówczas zastąpi on na stanowisku urzędującego od 2014 roku Rolfa Nikela.

Von Loringhoven w przeszłości pracował dla niemieckiego wywiadu – był wicedyrektorem Federalnej Służby Wywiadowczej (BND).

– Ambasadorem Niemiec w Polsce zostaje były wiceszef wywiadu zachodnioniemieckiego. To bardzo znacząca zmiana. Ta zmiana mówi o jednym: koniec improwizacji – pan Nikel musi odejść; wchodzi nowy ambasador, ponieważ trzeba zdyscyplinować siatkę niemieckich wpływów w Polsce. Idzie ku mocnej rozgrywce ze Stanami Zjednoczonymi na terytorium Polski i Europy i Niemcy zwierają szeregi. Przychodzi wykwalifikowany szpieg na ambasadora – ocenił dziennikarz.

Redaktor wspomniał, że Arndt Freytag von Loringhoven w latach 2014-2016 był ambasadorem w Czechach, a ostatnio pełnił funkcję pierwszego w historii zastępcy sekretarza generalnego NATO do spraw wywiadu i bezpieczeństwa.

– Będzie teraz nie tylko ambasadorem, ale także stupajką pilnującym całej niemieckiej czeredy, która jadła za niemieckie pieniądze, żyła za niemieckie pieniądze, brała pieniądze z niemieckich fundacji, żeby były „ruki po szwam”, żeby wszystko było jak w pruskim drylu: koniec improwizacji, koniec zabawy – pan Loringhoven was nauczy rozumu – mówił Witold Gadowski.

Publicysta powołał się na artykuł „Były zastępca sekretarza generalnego NATO i wiceszef wywiadu kandydatem na ambasadora Niemiec w Polsce” opublikowany na portalu Onet.pl.

– Onet pisze, że nowy ambasador – były wiceszef BND – będzie zajmował się sprawami kultury i „nawet, jeśli dyplomata miał związek ze służbami, to w chwili objęcia placówki nie prowadzi już żadnych działań o charakterze wywiadowczym”. Przyjedzie zajmować się wymianą kulturalną – znacie to Państwo? Od czasów Bismarcka nazywa się to Kulturkampf. Wszystko się zgadza – pan Loringhoven przyjeżdża prowadzić w Polsce Kulturkampf. Będzie się zajmował kulturą, jak twierdzi Onet – zauważył redaktor.

Witold Gadowski odniósł się także do protestów i zamieszek, do jakich dochodzi w wielu miastach w Stanach Zjednoczonych po zabiciu przez funkcjonariuszy policji Afroamerykanina George’a Floyda. W Waszyngtonie został zdewastowany pomnik Tadeusza Kościuszki.

– Zniszczyli go czarnoskórzy manifestanci, obsikując, opluwając i obmalowując go. Nie wiem, czy owi manifestanci – najwyraźniej bardzo uniesieni ideologicznie – wiedzą o liście, jaki napisał Tadeusz Kościuszko do prezydenta Jeffersona. (…) Otóż Tadeusz Kościuszko napisał: „Upraszam prezydenta Jeffersona, aby w razie gdybym umarł bez testamentu, wykupił z mych pieniędzy i wyzwolił tylu Murzynów, by pozostała suma wystarczyła na ich edukację i utrzymanie”. I oto potomkowie tych wyzwoleńców, którzy wyzwolili się za pieniądze Kościuszki, w akcie wdzięczności obsikują pomnik Kościuszki w Waszyngtonie – zwrócił uwagę autor „Komentarza Tygodnia”.

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że zamierza uznać ruch Antifa, któremu zarzuca udział w aktach przemocy podczas ostatnich demonstracji, za organizację terrorystyczną. [czytaj więcej] 

– Szkody spowodowane przez tzw. manifestantów w Stanach Zjednoczonych szacowane są już na 10 miliardów dolarów. Rozruchy organizuje amerykańska Antifa. Na szczęście prezydent Trump się w tym połapał i dąży do zdelegalizowania Antify i wpisania jej na listę organizacji terrorystycznych, co jest jak najbardziej zasłużone – amerykańska Antifa szczególnie – stwierdził Witold Gadowski.

– Wielu przywódców amerykańskiej Antify to znani działacze anarchistyczni, anarchosyndykalistyczni, których policja ma w swoich rejestrach. Wyszli teraz na ulice i organizują grupy rabunkowe. Amerkańska Antifa pisze, że chce się przeciwstawić „białej supremacji i skinheadom”, ale wcześniej nasiąkali oni ideami włoskiego faszyzmu, chociaż walczyli z faszyzmem – dodał dziennikarz.

 radiomaryja.pl

drukuj