fot. Piotr Nowak/PAP

Rafał Trzaskowski zakłada kolejne maski na potrzeby kampanii prezydenckiej. Teraz zamienił się w wielkiego architekta Polski Wschodniej

Rafał Trzaskowski chce stworzyć nowoczesny okręg przemysłowy na Podkarpaciu. Według polityka Platformy Obywatelskiej impulsem do pobudzenia tego rejonu Polski mają być inwestycje w zbrojeniówkę i nowoczesne technologie. Opozycja przypomniała, że zarówno pierwszy, jak i obecny rząd Donalda Tuska nigdy nie traktował poważnie inwestycji w Polskę Wschodnią.

Kandydat Platformy Obywatelskiej na urząd prezydenta RP, Rafał Trzaskowski, odwiedził region kojarzony z prawicą. W podkarpackim Mielcu Rafał Trzaskowski przedstawiał wizję stworzenia nowego – tego na wzór z czasów dwudziestolecia międzywojennego – Centralnego Okręgu Przemysłowego.

 – Tutaj, na Podkarpaciu, musimy zbudować dokładnie takie samo centrum przemysłowe. Ono już się buduje, ale musimy mieć wizję, by Podkarpacie stało się kołem zamachowym całego regionu – mówił Rafał Trzaskowski.

Kandydat na prezydenta przekonywał, że stworzy nowy podkarpacki okręg przemysłowy w oparciu o produkcję zbrojeniową i wojskową. Nowe miejsca pracy ma gwarantować jeden ze sztandarowych projektów obozu władzy, czyli Tarcza Wschód. Tymczasem inwestycje krytykują sami wojskowi.

Były zastępca szefa Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, gen. Leon Komornicki, stwierdził, że Tarcza Wschód istnieje tylko na użytek walki politycznej.

 – Chełpią się Tarczą Wschód, która w mojej ocenie ma bardziej wymiar propagandowy niż praktyczny – akcentował gen. Leon Komornicki.

Włodarz Warszawy chce, by na Podkarpaciu rozwijały się także najnowocześniejsze technologie. Na tym obszarze Polski, według wizji polityka Platformy, ma powstać zagłębie m.in. robotyki i badań nad sztuczną inteligencją.

 – W to wszystko musimy inwestować. Właśnie z Podkarpacia może wyjść ten impuls rozwojowy, który stworzy miejsca pracy i przyciągnie inwestorów z całego świata – próbował przekonywać prezydent stolicy.

Pomysł skrytykowali politycy Konfederacji. Dobromir Sośnierz zauważył, iż Platforma Obywatelska dąży tym samym do centralizacji gospodarki i narzuca swoją wizję przedsiębiorcom.

– Sławomir Mentzen w odróżnieniu od Rafała Trzaskowskiego nie będzie pokazywał palcem przedsiębiorcom, gdzie i w co mają inwestować, tylko będzie chciał stworzyć dogodne warunki, niskie i proste podatki, znaczącą deregulację, uproszczenie prawa gospodarczego – wymieniał Dobromir Sośnierz.

Z kolei poseł Polski 2050, Barbara Oliwiecka, wypomniała swojemu koalicyjnemu koledze, że w pierwszej kolejności Rafał Trzaskowski powinien skupić się na infrastrukturze, bez której nie powstanie żaden nowoczesny okręg przemysłowy. To gwarantowałoby CPK, ale w pierwotnej formie, którą odrzuciła Platforma Obywatelska.

– Obok kolei dużych prędkości musi rozwijać się też kolej regionalna. Należy walczyć z wykluczeniem transportowym, które generuje ogromne problemy i sprawia, że życie w Polsce jest nierówne – oznajmiła poseł Barbara Oliwiecka.

Projekt CPK, który chce realizować rząd Donalda Tuska, wyklucza komunikacyjnie średnie i małe miasta m.in. w  Polsce Wschodniej. Z programu „Polski Ład” rząd Zjednoczonej Prawicy przeznaczył na rozwój samorządów ok. 100 mld złotych. Duża część z tej puli poszła w rozwój ściany wschodniej.

Te inwestycje nie są kontynuowane – przekonywała Anna Gembicka, poseł PiS.

 – Rafał Trzaskowski jest tak samo wiarygodny, jak Donald Tusk przy swoich 100 konkretach, czyli w ogóle. PO nie raz pokazała, że Polska Wschodnia ich nie obchodzi. Ja pamiętam takie hasło z nagrań „U Sowy”, ono było dosyć wulgarne, ale wszyscy wtedy wiedzieli, co tam z Polską Wschodnią ma być – podsumowała poseł Anna Gembicka.

W niedzielę swój program wyborczy przedstawi obywatelski kandydat na prezydenta popierany przez PiS, Karol Nawrocki. W propozycjach dla wyborców mają znaleźć się m.in. rozwiązania uzdrawiające gospodarkę i pomysły na wzrost innowacyjności w kraju.

TV Trwam News

drukuj