Radni Zakopanego stają po stronie rodziny

Zakopane jest jedyną gminą w Polsce, która nie uruchomiła programu przeciwdziałania przemocy w rodzinie, uchwalonego wcześniej przez rząd. Jak ocenili radni, projekt szkodzi rodzinie i jest niezgodny z konstytucją. Przedstawiciele miasta i gminy Zakopanego byli gośćmi dzisiejszych „Rozmów niedokończonych” na antenie Telewizji Trwam.

Jak wskazuje Jerzy Zacharko, wicestarosta tatrzański, gość wtorkowych „Rozmów niedokończonych” w Telewizji Trwam, radnym Zakopanego próbowano sugerować, że „skoro nie chcą podjąć uchwały w oparciu o ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, to znaczy, że są za przemocą”.

Rada Miasta Zakopanego bardzo szczegółowo zapoznała się z ustawą o przeciwdziałaniu przemocy. Bezsprzecznie, poza zapisami, które społecznie są akceptowane i dobre – bo kto chciałby, aby przemoc istniała, nikt z nas tej przemocy nie toleruje i nie chce, żeby ta przemoc funkcjonowała w życiu publicznym – w tej ustawie przemycono szereg zapisów, które niestety działają przeciwko rodzinie. To budziło nasz sprzeciw – wyjaśnia Jerzy Zacharko.

Przeciwny rządowej ustawie w sprawie rzekomego przeciwdziałania przemocy był również Janusz Kochanowski, Rzecznik Praw Obywatelskich w latach 2006-2010, który 10 kwietnia zginął w katastrofie smoleńskiej.

Projekt tej ustawy był szczegółowo analizowany przez Rzecznika Praw Obywatelskich, pana Janusza Kochanowskiego. Przed odlotem do Smoleńska mówił on, że ustawa jest sprzeczna z konstytucją i będzie ją skarżył do Trybunału Konstytucyjnego. Niestety, stało się tak, że ze Smoleńska nie powrócił. Pełniący wówczas obowiązki prezydenta RP pan Bronisław Komorowski podpisał ustawę bez głębszej analizy, jaka się jej, co najmniej należała – dodaje wicestarosta tatrzański.

Jerzy Zacharko tłumaczy, że zawarta w ustawie niejednoznaczna definicja przemocy może okazać się powodem, dla którego przemocą będą określane normalne gesty wychowawcze rodziców. Obawy radnych budziła także m.in. kwestia krytykowania zachowań seksualnych, która – jak ocenia wicestarosta tatrzański – może zakazać rodzicom wpływania na zachowania seksualne swoich dzieci.

Józef Figiel, przewodniczący Komisji Rodziny i Spraw Społecznych Rady Miasta Zakopanego, wskazuje, że rządowa ustawa jest sprzeczna z prawem naturalnym i Bożym.

Rodzina czasem funkcjonuje nie tak, jak powinna, ale wtedy jest jej potrzebna pomoc państwa, samorządu, Kościoła czy każdego obywatela. Nie można ustanawiać zaś prawa, które tę rodzinę jeszcze bardziej dołuje. (…) My dziewięciokrotnie analizowaliśmy projekty uchwały. Zawsze w przygotowywanych projektach jest zapis o tym, że podstawowym elementem powstawania przemocy jest: alkoholizm, bezrobocie i niski status materialny rodzin. Nad tym należałoby popracować, bowiem ustawa usuwa same skutki, nie zaś przyczyny – mówi Józef Figiel.

Wcześniej o uchwalenie rzekomego programu przeciwdziałania przemocy w rodzinie do radnych Zakopanego apelowała feministka Małgorzata Fuszara, pełnomocniczka rządu do spraw równego traktowania. W odpowiedzi na zarzuty minister Fuszary, Józef Figiel wskazuje, że „miasto Zakopane nie jest pozbawione wsparcia dla osób dotkniętych przemocą”.

Rozmowy niedokończone: Zakopane broni Rodziny [słuchaj]

RIRM

drukuj