fot. pixabay.com

R. Winnicki: Próbuje się wymusić na Polsce przyjęcie euro, by zbudować federalne superpaństwo europejskie z bankiem centralnym zarządzanym przez Niemców. To decyzja oznaczająca utratę suwerenności finansowej

Nacisk, aby przyjmować euro, to kwestia konstruktu politycznego. Unia Europejska, eurokraci z Brukseli, korzystając z tego, że mamy kryzys gospodarczy, covidowy, starają się docisnąć maksymalnie proces integracji unijnej. Próbuje się wymusić na nas przyjęcie euro, by zbudować federalne superpaństwo europejskie z bankiem centralnym zarządzanym z Frankfurtu przez Niemców. To bardzo zły pomysł, aby odchodzić od złotówki na rzecz euro. Byłaby to decyzja oznaczająca utratę suwerenności finansowej przez Polskę – ocenił Robert Winnicki, poseł Konfederacji, w rozmowie z TV Trwam.

Z najnowszego badania Eurobarometr wynika, że ponad połowa Polaków jest pozytywnie nastawiona do wejścia Polski do strefy euro. 51 proc. uważa, że przyjęcie euro miałoby pozytywne skutki dla naszej gospodarki. [czytaj więcej]

– Byłaby to decyzja nierozsądna, nielogiczna, niegospodarcza i przede wszystkim oznaczająca utratę suwerenności finansowej przez Polskę. Euro jest walutą podporządkowaną bankowi centralnemu Unii Europejskiej, który de facto realizuje niemieckie interesy, natomiast Polska ma swoje interesy dotyczące kursu walutowego. To rezygnacja z ważnego instrumentu, który pozwala polskiemu bankowi centralnemu reagować zależnie od koniunktury gospodarczej. To bardzo zły pomysł, aby odchodzić od złotówki na rzecz euro – ocenił Robert Winnicki.

Poseł Konfederacji zauważył, że wiele państw Unii Europejskiej ma bardzo złe doświadczenia w związku z odejściem od własnej waluty i przystąpieniem do strefy euro.

– To drożyzna, utrata kontroli nad własnym pieniądzem, utrata zdolności reagowania na zmiany sytuacji gospodarczej. Byłby to fatalny pomysł i nie należy go realizować. Dyskusja zaczyna się wtedy, gdy jest niekorzystny kurs walutowy – euro rośnie na wartości, złotówka traci, a w Polsce jest wysoka inflacja. To jest chwilowa sytuacja gospodarcza. My nie możemy myśleć kategoriami chwili, tylko kategoriami długofalowych procesów gospodarczych, które mówią nam, że strefa euro nie jest optymalnym obszarem ekonomicznym. Nie da się zharmonizować gospodarek monetarnych wszystkich państw Europy. Widzimy, jakie problemy ma Grecja, dlatego że silne euro dusi jej gospodarkę – wskazywał polityk.

Robert Winnicki dodał, iż nie należy przystępować do strefy euro również dlatego, że Polska jest krajem posiadającym duży rynek wewnętrzny.  

– Oznacza to mniejszą podatność na wahania. O ile więcej jest argumentów za przyjmowaniem euro dla państw mniejszych, jak państwa bałtyckie czy Słowacja, o tyle dla Polski z dużym rynkiem wewnętrznym, liczonym w dziesiątkach milionów konsumentów, to nie gra żadnej roli i nie powinniśmy iść w tym kierunku. Nacisk, aby przyjmować euro, to kwestia konstruktu politycznego. Unia Europejska, eurokraci z Brukseli, korzystając z tego, że mamy kryzys gospodarczy, covidowy, starają się docisnąć maksymalnie proces integracji unijnej. Mateusz Morawiecki skapitulował w zeszłym roku w sprawie transformacji energetycznej, skapitulowaliśmy jako państwo w sprawie tzw. praworządności, a teraz jest próba wymuszenia na nas przyjęcia euro, by zbudować federalne superpaństwo europejskie z bankiem centralnym zarządzanym z Frankfurtu przez Niemców – zaznaczył poseł.

radiomaryja.pl

drukuj