PSL domaga się od PiS-u sprostowania

Ludowcy domagają się od PiS-u opublikowania sprostowania po przegranym procesie ws. wysokości budżetu unijnego na rolnictwo.  Sprawa dot. informacji, jakie znalazły się w gazetce kolportowanej przez PiS na terenach wiejskich.

Politycy największej partii opozycyjnej stwierdzili w publikacji, że koalicja PO-PSL wynegocjowała z  unijnego budżetu na rolnictwo o 4 mld euro mniej niż PiS.

PSL twierdzi, że to obecny rząd wynegocjował wyższą kwotę o kilkanaście procent. Każda ze stron podtrzymuje wcześniejsze stanowisko.

– My tego nie zostawiamy, dlatego jest wniosek o zamieszczenie sprostowania w trybie egzekucyjnym. Na pewno tej sprawy nie odpuścimy tak łatwo, ponieważ jeśli mamy orzeczenie sądu, to należy je szanować, respektować. To jest autorytet sądu – mówi Krzysztof Kosiński, rzecznik Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Poseł Jan Krzysztof Ardanowski, były wiceminister rolnictwa tłumaczy, że rozstrzygnięcie sądu w tej sprawie miało miejsce na kilka godzin przed ciszą wyborczą. Politycy PiS wpłacili dlatego jedynie 10 tys. zł na cel społeczny.

Jednocześnie parlamentarzysta nie zgadza się z wyrokiem sądu. Zwraca uwagę, że dokumenty unijne, na które wprost powoływał się premier i minister rolnictwa wskazują, że rząd PO-PSL wynegocjował jedynie 28,5 mld euro.

– To jest kwota mniejsza niż w poprzednich siedmiu latach. Świadczy o słabej skuteczności rządu, a w szczególności PSL-u w obronie wspólnej polityki rolnej dla Polski. Natomiast po jakimś czasie PSL zaczął przedstawiać nie tak, jak wcześniej mówił premier i ministrowie 28,5 mld, tylko że to 32 mld. Sąd nie analizując dokumentu przyznał rację PSL-owi. To jest dla mnie dziwne, bo powinniśmy się opierać na faktach, na danych, na dokumentach – komentuje Krzysztof Ardanowski.

RIRM

drukuj