fot. flickr.com

Przybywa katolików w Finlandii

Kościół katolicki w Finlandii odnotowuje w ostatnich latach stopniowy wzrost wiernych. Katolików przybywa w tempie 3-4 proc. rocznie, a parafianie wywodzą się z niemal 100 różnych krajów.

W Finlandii dominują wierni wyznania luterańskiego, którzy stanowią aż 70 proc. populacji. Pozostałe 30 proc. mieszkańców tego kraju, oprócz katolików, nie ma w większości związków z żadną religią. Katolicyzm, którego początki w Finlandii sięgają XII wieku, praktycznie zniknął po rewolcie protestanckiej i ponownie się pojawił w XIX wieku. Kiedy Finlandia odzyskała niepodległość w roku 1917, zagwarantowano w niej prawnie wolność religijną.

Obecnie w liczącej 5,5 mln mieszkańców Finlandii zarejestrowanych katolików jest 15 tysięcy. Kościół katolicki ocenił, że rzeczywista liczba wiernych to około 30 tys. osób. Wielu katolików po prostu nie jest w stanie dojechać na Mszę św. z powodu odległości, gdyż w kraju o powierzchni 338 145 km2 jest tylko osiem parafii i 30 księży, z których aż 26 to obcokrajowcy.

Do maja ubiegłego roku pierwszym rodowitym fińskim biskupem Helsinek od czasów rewolty protestanckiej w XVI wieku był ks. bp Teemu Sippo. Po złożeniu przez niego rezygnacji z urzędu po wypadku, który uniemożliwił mu dalszą posługę, obecnie diecezją zarządza wikariusz generalny ks. Raimo Goyarrola. Goyarrola jest z pochodzenia Baskiem, a obecnie także obywatelem Finlandii.

Ks. Raimo Goyarrola zwrócił uwagę na fakt, że wzrost liczby wiernych Kościół katolicki zawdzięcza w Finlandii obcokrajowcom z takich krajów jak: Filipiny, Irak, Kenia i Nigeria. Wierni, którzy są rodowitymi Finami, to głównie osoby nawrócone już jako osoby dorosłe. Choć całkowita liczba jest niska, rośnie też stopniowo ilość małżeństw zawieranych w Kościele katolickim.

Ks. Raimo Goyarrola podkreślił, że choć katolicy pozostają w dobrych relacjach z innymi wyznaniami, to napotykają na problemy związane z wolnością sumienia. W Finlandii dotyczy to głównie zabijania nienarodzonych, gdyż prawo nie gwarantuje możliwości sprzeciwu z powodu przekonań religijnych.

Choć ks. Goyarrola chciałby zwiększyć ilość kaplic i budynków religijnych, to rozwijający się Kościół katolicki napotyka na problemy natury finansowej. Od roku 2017 diecezja helsińska musi z powodów podatkowych zatrudniać księży jako pracowników, a także zapewniać dodatkowe świadczenia pracownicze, jak to ma miejsce w przypadku zwykłych firm. Wcześniej kapłani posługiwali na zasadzie wolontariatu.

Mimo że diecezja helsińska jest jedną z najbiedniejszych w Europie, ks. Goyarrola nie przestaje być optymistą, jeśli chodzi o rozwój Kościoła katolickiego w Finlandii. W trudnej sytuacji z pomocą finansową pospieszyli wierni w Finlandii, a także wsparcia udzieliły organizacje z Niemiec.

pch24/catholicworldreport.com

drukuj