fot. ako.poznan.pl

Przewodniczący AKO im. prezydenta L. Kaczyńskiego wysłali list z wyrazami poparcia do Nalaskowskiego

Przewodniczący Akademickich Klubów Obywatelskich im. prezydenta Lecha Kaczyńskiego poinformowali w sobotę, że wysłali do Aleksandra Nalaskowskiego list z wyrazami solidarności i poparcia w związku z zawieszeniem go przez władze UMK.

Prosimy przyjąć od społeczności Akademickich Klubów Obywatelskich im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Poznaniu, Krakowie, Warszawie, Łodzi, Katowicach, Gdańsku, Lublinie, Toruniu i Olsztynie oraz licznych sympatyków naszych Klubów – wyrazy solidarności w związku z niesprawiedliwym i niegodziwym postępowaniem wszczętym wobec Pana Profesora przez władze Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu” – napisano w liście.

Jak podkreślono, przed podobnym potraktowaniem powinny Nalaskowskiego chronić „nie tylko dorobek zawodowy, nie tylko prawa i dobre praktyki akademickie oraz regulacje Ustawy o nauce i szkolnictwie wyższym”.

Powinny Pana chronić także: konstytucyjna gwarancja wolności słowa, demokratyczne standardy wolności prasy, a wreszcie – last but not least – polska tradycja inteligencka, która nakazuje liderom opinii reprezentować ważne dla państwa i narodu wspólnoty aksjologiczne i w ich imieniu zabierać głos w sprawach tak istotnych, jak zagrożenia, które analizuje Pan Profesor z perspektywy wybitnego pedagoga i uczonego” – podkreślono.

Autorzy listu zaznaczyli też, że „pańska wrażliwość obywatelska jest dla nas budującym przykładem”. Zapewnili, że podejmą dalsze działania „w obronie wolności akademickich i pluralizmu w naukach humanistycznych i społecznych w Polsce”.

Postępowanie wyjaśniające wobec prof. Nalaskowskiego – jak oświadczono w środę na stronie Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Torunia – dotyczy „sformułowań użytych w artykule prasowym poświęconym osobom o odmiennej orientacji seksualnej”. Chodzi o jego felieton zatytułowany „Wędrowni gwałciciele”, który ukazał się w ubiegłotygodniowym numerze „Sieci”. Ze względu na potrzebę wyjaśnienia sprawy rektor UMK zawiesił profesora w obowiązkach nauczyciela akademickiego na trzy miesiące.

Nauczyciele akademiccy zatrudnieni na UMK zobowiązali się okazywać szacunek wobec każdego człowieka” – głosi uzasadnienie tej decyzji.

Przeciwko zawieszeniu przez władze UMK prof. Aleksandra Nalaskowskiego protestowali m.in. miejscy radni Prawa i Sprawiedliwości. W piątek wicepremier, szef resortu nauki Jarosław Gowin oświadczył: „Muszę zaprotestować przeciwko sankcjom, które dotknęły prof. Nalaskowskiego, ale uczelnia w tej sprawie ma autonomię”.

O interwencję do premiera Mateusza Morawieckiego ws. zawieszenia na UMK prof. Aleksandra Nalaskowskiego zwrócił się szef Rady Mediów Narodowych, poseł PiS Krzysztof Czabański. Według niego, zawieszenie prof. Nalaskowskiego to przejaw represji wobec osób sprzeciwiających się działalności środowiska LGBT.

PAP/RIRM

drukuj