(fot.PAP)

Przedsiębiorcy drogowi mają w Polsce pod górę

Procedury stosowane w Polsce rozkładają ekonomicznie, finansowo i gospodarczo firmy realizujące inwestycje drogowe – zaakcentowano podczas Posiedzenia Grupy Roboczej „Polska”.

Spotkanie zorganizowały niedawno Europejska Federacja Przemysłu Budowlanego oraz Międzynarodowe Stowarzyszenie Inżynierów. W spotkaniu uczestniczył też poseł Andrzej Adamczyk, z-ca przewodniczącego sejmowej Komisji Infrastruktury.

Byłem na tym spotkaniu i z niedowierzaniem, ale także z przykrością przyjąłem opinie, które padały na sali konferencyjnej. Bardzo wyraźnie powiedziane, że procedury stosowane w Polsce rozkładają ekonomicznie, finansowo i gospodarczo firmy wykonujące inwestycje drogowe. Zganiono całkowicie postawę Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad – powiedział poseł Andrzej Adamczyk.

Swoje uwagi przedsiębiorcy przedstawili także przedstawicielom GDDKiA podczas spotkania już po posiedzeniu.

Tymczasem poszkodowani przy budowie autostrad wciąż czekają na pieniądze. W takiej sytuacji jest m.in. Jan Kasprzyk podwykonawca spółki Poldim budującej autostradę A4 na odcinku od Brzeska do Wierzchołowic.

– To już jest rok. Dostałem 35 proc. z ogólnej sumy, a dzisiaj piszę wniosek o kredyt do banku, bo chcę jakoś uratować swoją firmę. Chcę uciekać z transportu tych zleceń, które są  finansowane przez budżet państwa – powiedział Jan Kasprzyk.

Jan Kasprzyk dodał że tylko na odcinku Brzesko – Wierzchołowice poszkodowanych jest blisko 60-ciu podwykonawców.

Tymczasem już wiadomo, że niektórzy z podwykonawców dróg w Polsce planują złożenie skargi do instytucji europejskich.

RIRM

drukuj