fot. PAP/Darek Delmanowicz

Policja: duża liczba zatrzymań praw jazdy

Od wprowadzenia zaostrzonych przepisów ruchu drogowego minął już rok. Codziennie kilkudziesięciu kierowców w Polsce traci prawo jazdy za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 50 kilometrów na godzinę.

Kierowcy – mimo świadomości utraty prawa jazdy – wciąż jeżdżą z zawrotną szybkością. Zdarzają się tacy, których licznik wskazuje nawet trzykrotnie większą niż dopuszczalna prędkość.

– W ostatnim czasie w maju mieliśmy przypadek z powiatu konińskiego, gdzie kierowca wjeżdżał w teren zabudowany z prędkością ponad 150 kilometrów na godzinę – mówi asp. Maciej Święcichowski z Komendy Wojewódzkiej Policji  w Poznaniu.

Codziennie w samej tylko Wielkopolsce kilkunastu kierowców traci prawo jazdy. W zeszłym roku straciło je 1600 wielkopolan, w tym roku już 1200. A liczby te dotyczą tylko jednego województwa. Mimo to policjanci uważają, że zaostrzone przepisy sprawdziły się. Z przytoczonych przez nich danych wynika, że na drogach jest bezpieczniej.

Odebranie prawa jazdy za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym o 50 kilometrów to jedno, ale również za jazdę pod wpływem alkoholu grożą teraz ogromne kary finansowe – nawet do 10 tysięcy złotych. W tej kwestii to nie przepisy się jednak muszą zmienić, ale mentalność.

– Kierowcy, z jednej strony, wiedzą o nowych przepisach. Z drugiej strony, nadal znajdujemy jeszcze dużo takich osób, które nic sobie nie robią z obowiązujących przepisów i nadal znacznie tę prędkość przekraczają – tłumaczy asp. Maciej Święcichowski.

Po 3 miesiącach od utracenia prawo jazdy dokument można odebrać  w starostwie. W czasie kiedy odebrano nam prawo, jazdy lepiej nie wsiadać „za kółko”.  W przypadku policyjnej kontroli czas oczekiwania za prawem jazdy wydłuża się do 6 miesięcy. Co więcej, jeśli jadąc doprowadzimy do wypadku, za szkodę zapłacimy z własnej kieszeni, bo nie obowiązuje nas polisa OC.


TV Trwam News/RIRM

drukuj