fot. PAP/Mateusz Marek

Protestujący medycy domagają się rozmów z premierem

Trwają rozmowy dotyczące wynagrodzeń w ochronie zdrowia. Protestujący medycy apelują o podjęcie dialogu, ale odmawiają uczestnictwa w Trójstronnym Zespole do Spraw Ochrony Zdrowia. Domagają się rozmów z premierem.

Protestujący nie przyszli we wtorek na spotkanie z ministrem zdrowia, Adamem Niedzielskim. Nie pojawili na środowym spotkaniu w Pałacu Prezydenckim. Odmówili również udziału w czwartkowym posiedzeniu Trójstronnego Zespołu do Spraw Ochrony Zdrowia. Protestujący postawili warunek – chcą rozmawiać tylko z premierem.

– Protestujemy nie tylko o podwyższenie wynagrodzeń, jak mylnie zinterpretowano nasze postulaty. Głównym celem naszego protestu jest zmiana złej ustawy o wynagrodzeniach, wzrost nakładów na ochronę zdrowia, poprawa bezpieczeństwa pacjentów i pracowników oraz lepsze wykorzystanie kadr medycznych – wyjaśniła przewodnicząca Komitetu Protestacyjno-Strajkowego Ochrony Zdrowia, Krystyna Ptok.

W Trójstronnym Zespole do Spraw Ochrony Zdrowia uczestniczyło m.in. NSZZ „Solidarność” medyków, które przyznało, że postulaty protestujących są nierealne. Minister zdrowia zapewnił z kolei, że zależy mu na dialogu.

– Będziemy chcieli zwiększać minimalne wskaźniki wynagrodzeń. Pierwsze zwiększenie miało miejsce od 1 lipca. Skorzystało z tego 250 tysięcy osób – powiedział minister Adam Niedzielski.

Kolejne spotkanie Trójstronnego Zespołu do Spraw Ochrony Zdrowia odbędzie się 27 września.

Minister zdrowia przedstawił również w Sejmie aktualną informację na temat sytuacji w służbie zdrowia. Przypomniał, że w tegorocznym budżecie zaplanowano 120 miliardów zł na zdrowie Polaków. Opozycja nawoływała do podjęcia dialogu z protestującymi medykami.

– Chodźmy panie ministrze zaraz po debacie razem do „białego miasteczka”. Jest pan w stanie to zrobić? – pytał Władysław Kosiniak-Kamysz, przewodniczący PSL.

– Za państwa czasów rezydenci – którzy teraz są waszymi największymi przyjaciółmi  – mieli zamrożone wynagrodzenia na poziomie 3000 złotych, tak jak pozostali pracownicy w administracji publicznej. Ja też wtedy pracowałem jako urzędnik i też miałem zamrożone wynagrodzenie. Proszę o odrobinę mniej hipokryzji i proszę sobie przypomnieć, jak było – odpowiedział minister Adam Niedzielski.

Emocje w Sejmie były bardzo duże. Poseł Konfederacji Grzegorz Braun przekonywał, że minister zdrowia powinien stanąć przed Trybunałem w związku z decyzjami podjętymi w pandemii. Polityk sugerował, że minister jest zbrodniarzem wojennym.

– Będziesz pan wisiał – powiedział poseł Grzegorz Braun w kierunku ministra zdrowia.  

Poseł Braun został wykluczony z obrad Sejmu. W obronie ministra zdrowia stanęli politycy opozycji. Sprawą zajmie się Prezydium Sejmu. Marszałek Elżbieta Witek złożyła zawiadomienie do prokuratury.

 

TV Trwam News

drukuj