fot. PAP

Pikieta przed Ministerstwem Zdrowia

Pracownicy powiatowego szpitala w Wołominie będą dziś protestować (na ul. Miodowej) przed Ministerstwem Zdrowia. Wczoraj pikietowali przed warszawskim odziałem NFZ.

NFZ nie chce przyznać placówce dodatkowych środków, za nadwykonania. Dług szpitala sięgnął już 32 milionów złotych. Funkcjonuje on jeszcze jedynie dzięki pomocy starostwa powiatowego. Trudna sytuacja zmusiła pracowników do protestów. Dziś od 9 do 15 będą pikietowali przed Ministerstwem Zdrowia, którym kieruje Bartosz Arłukowicz.

– Chodzi o to żeby spróbować uświadomić, że pracownicy szpitala wykonują większą ilość usług medycznych dla pacjentów, a NFZ im nie płaci. Jak również to, że jest to porównywalna z poprzednimi latami ilość usług, które są potrzebne pacjentom, a NFZ nie zawiera kontraktów. Ten system działa do „bani”. Coś trzeba z tym zrobić, bo teraz szpital jest pusty, a jak pomaga ludziom to z kolei popada w coraz większe zadłużenia – powiedział Andrzej Kropiwnicki, przewodniczący Zarządu Regionu Mazowieckiego „Solidarność”.

Tłumaczy on, że winnym tej sytuacji jest zmieniony algorytm naliczania pieniędzy dla województw. Mniejsza ilość środków trafia na leczenie, a w tym samym czasie wszystkie placówki mają nadwykonania. Ostatecznie samorządy będą zmuszone przekształcać szpitale w spółki, albo nawet likwidować. Związkowiec zapowiada, że w najbliższych dniach odbędą się ogólnopolskie protesty pracowników Służby Zdrowia.

– W tej chwili protestujemy z sprawie tego jednego konkretnego szpitala. W przyszłym tygodniu natomiast będziemy organizowali protesty, które będą dotyczyły całej Polski. Odbędą się przed ministerstwami. Chcemy uświadomić, że w NFZ pieniędzy nie ma i trzeba coś z tym zrobić – dodał Andrzej Kropiwnicki.

RIRM 

drukuj