Prokuratura uchyliła tymczasowy areszt wobec Anny W. podejrzanej w sprawie nieprawidłowości w RARS
Prokuratura uchyliła tymczasowy areszt wobec Anny W., podejrzanej w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Jest to wynik podnoszonych przez obrońcę byłej dyrektor Biura Prezesa Rady Ministrów okoliczności dotyczących stanu zdrowia jej małoletniego syna, który cierpi na autyzm.
Prokurator powołał do sprawy biegłego z zakresu psychologii i neurologopedii dziecięcej. W środę uzyskano opinię, w której specjalista stwierdził, że istnieje możliwość, iż opieka sprawowana nad dzieckiem przez tylko jednego rodzica uniemożliwi małoletniemu prawidłową egzystencję lub pogłębi jego chorobę. Prokuratura uwzględniła tę opinię.
💬 Poseł PiS @OlgaEwaSemeniuk: Otrzymaliśmy informację, że Anna W. została warunkowo zwolniona z aresztu. Chcemy zadać pytanie – po co to wszystko? Dlaczego życie rodzinne jest zaburzone przez działania polityczne związane z prokuraturą? Ten temat nie zniknie, tylko dlatego, że… pic.twitter.com/py631T3Cwq
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) April 3, 2025
Z tej decyzji bardzo zadowolony jest poseł Michał Wójcik, który wcześniej wraz z innymi posłami Prawa i Sprawiedliwości apelował o umożliwienie kobiecie opieki nad chorym dzieckiem.
– Kilka tygodni w areszcie w zupełności wystarczy, żeby zebrać materiał dowodowy. Dziecko ma spectrum autyzmu i wymaga szczególnej opieki. W środę był dzień dotyczący osób z autyzmem. Trzeba być szczególnie emocjonalnie otwartym dla takich osób. Brak kontaktu matki z dzieckiem jest dramatem dla tego dziecka. Dlatego bardzo cieszę się, że nastąpiła szybka zmiana. (…) Nie chcę już dywagować, czy to było zbyt długo, czy nie. Po prostu dobrze, że ta kobieta będzie ze swoim dzieckiem. To nie będzie z niekorzyścią dla prowadzonego śledztwa, a niezależnie od tego prawda się obroni, pani Anna się obroni, będzie niewinna – powiedział poseł Michał Wójcik.
Prokurator zastosował wobec Anny W. środki o charakterze wolnościowym w postaci poręczenia majątkowego w wysokości 400 tys. zł, dozoru policji oraz zakazu opuszczania kraju.
RIRM



