
fot. https://www.sn.pl/osadzienajwyzszym/SitePages/Organizacja.aspx?ListName=Org_PPSN&ItemSID=4-f1bbcd6a-ce5e-4e37-9557-1d0b100e352e
Prokuratura Krajowa nie odpuszcza. Domaga się uchylenia immunitetu Małgorzacie Manowskiej
Prokuratorzy stawią się jutro na posiedzeniu Trybunału Stanu w sprawie uchylenia immunitetu Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego, Małgorzacie Manowskiej.
Śledczy chcą uchylenia immunitetu sędzi Małgorzaty Manowskiej. Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego zarzuca się przekroczenie uprawnień i rzekome niedopełnienie obowiązków. W ocenie Prokuratury Krajowej, w grę wchodzi odpowiedzialność karna.
– Tutaj mamy przestępstwo urzędnicze w typie podstawowym, a więc jest to kara do trzech lat pozostawienia wolności – mówił prok. Przemysław Nowak, rzecznik Prokuratury Krajowej.
Pierwsza Prezes Sądu Najwyższego od początku nazywa sprawę polityczną presją i zamachem na niezależność sądu.
– Za to, że w okresie wyborczym, czyli w okresie, kiedy były rozpoznawane protesty wyborcze i kiedy Sąd Najwyższy podejmował uchwałę stwierdzającą ważność wyborów, Sąd Najwyższy ustał, tak to określę – podkreśliła sędzia Małgorzata Manowska, I prezes Sądu Najwyższego.
Trybunał Stanu przychylił się do wniosku obrony i wyłączył ze składu tych członków, którzy wcześniej występowali jako świadkowie w śledztwie prokuratury. To oznacza, że liczba osób uprawnionych do rozpoznania sprawy spadła. Skład jest niepełny.
„Należy podkreślić, iż wskazane powyżej osoby, pomimo otrzymania stosownego wezwania od organu postępowania przygotowawczego, mogły odmówić złożenia zeznań z uwagi na obowiązującą ich tajemnicę sędziowską. (…) Zgodnie z Prawem o ustroju sądów powszechnych, czy ustawą o Sądzie Najwyższym sędzia jest obowiązany zachować w tajemnicy okoliczności sprawy, o których poza jawną rozprawą sądową powziął wiadomość ze względu na swoje stanowisko sędziego” – czytamy w uzasadnieniu postanowienia Trybunału Stanu.
Jak podkreślają prawnicy, to konsekwencja wcześniejszych działań śledczych. Skład Trybunału został de facto „wyłączony” przez samą prokuraturę, która przesłuchując jego członków, teraz uniemożliwiła im orzekanie.
– Oni chcieli przysłużyć się obecnej władzy, atakując I prezes Sądu Najwyższego, a nie przewidzieli skutków, jakie to za sobą niesie – zaznaczył dr Michał Skwarzyński, prawnik.
Koalicja rządowa nazywa sytuację paraliżem instytucji i domaga się od prokuratury działań, które umożliwią rozpoznanie wniosku. Politycy mówią o potrzebie odblokowania Trybunału, bo inaczej cały proces utknie w martwym punkcie.
– Rzeczywiście sytuacja w tym momencie jest trudna. Jeżeli nie ma odpowiedniego składu, to jesteśmy w pacie – zauważyła Dorota Łoboda, poseł KO.
Opozycja odpowiada, że reformy są potrzebne, ale tylko w granicach konstytucyjnych.
– Jeśli będą widzieli potrzebę zmian w ustawie o KRS, ustawie o Trybunale Konstytucyjnym, o czymkolwiek, to niech przyjdą do prezydenta, zaproponują rozwiązania, które są zgodne z Konstytucją – mówił Piotr Uściński, poseł PiS.
Termin posiedzenia przed Trybunałem Stanu dotyczący uchylenia immunitetu sędzi Małgorzaty Manowskiej został wyznaczony na środę.
TV Trwam News


