Prokuratorski zespół A. Bodnara ma przedstawić audyt dot. rzekomych nieprawidłowości w działaniach prokuratorów za rządów PiS
Zespół złożony z prokuratorów Adama Bodnara wykaże szereg nieprawidłowości w działaniach prokuratorów za rządów Prawa i Sprawiedliwości. Partia Jarosława Kaczyńskiego mówi o kolejnym etapie politycznego rozliczania ich rządu.
Przed dwoma miesiącami Adam Bodnar powołał specjalny zespół do zbadania śledztw, które nie podobały się byłej opozycji, a które realizowała prokuratora kierowana przez Zbigniewa Ziobrę. W najbliższą środę prokuratorzy Bodnara przedstawią audyt. O rzekomych nieprawidłowościach już poinformowały związane z koalicją rządową „Gazeta Wyborcza” i TVN24. Wiceminister sprawiedliwości, Arkadiusz Myrcha, zauważył, że nieprawidłowości dotyczą jak na razie 200 postępowań.
– Tych spraw będzie dwa razy tyle, ponad 500 na pewno. Ten raport jest m.in. zbiorem tego typu postępowań, które miały być albo szybkie albo na zamówienie polityczne – wyjaśnił Arkadiusz Myrcha.
W raporcie pojawi się kwestia rzekomych zaniedbań w śledztwie dotyczącym wypadku limuzyny BOR, w której podróżowała była premier Beata Szydło. Prokuratorzy wrócą do śledztwa w sprawie nocnego wejścia Bartłomieja Misiewicza do Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO z polecenia ówczesnego ministra obrony, Antoniego Macierewicza. Koalicja rządząca przekonuje, że działania zespołu prokuratorów są potrzebne.
– Każdy, kto obejmuje ministerstwo zwykle robi audyt, co dobrego i co złego robili poprzednicy – wskazał senator PO, Tomasz Grodzki.
– Jeżeli w wyniku tego raportu będą zachodzić podejrzenia o nieprawidłowości, to jak najbardziej powinny one być wyjaśnione i osoby odpowiedzialne powinny być pociągnięte do odpowiedzialności – oceniła poseł Polski 2050, Żaneta Cwalina-Śliwowska.
Prokuratorzy zajmą się niewszczętym śledztwem dotyczącym planów budowy w stolicy dwóch wieżowców przez spółkę Srebrna. Podejrzenia dotyczyły popełnienia przestępstwa przez prezesa PiS-u, który miał nie zapłacić za zlecenie przygotowania budowy. Choć sprawa to już przeszłość, to może oczernić wizerunek lidera opozycji – mówił politolog dr Aleksander Kozicki.
– Kwestia publicznego usprawiedliwienia się z domniemanych nieprawidłowości finansowych jest trudna, pieniądze działają bardzo mocno, wizja pieniędzy działa na opinię publiczną – podkreślił prof. Aleksander Kozicki.
Według posła PiS, Pawła Szrota, działania zespołu prokuratorów to nic innego jak kolejny etap zapowiedzianego rozliczania rządów PiS-u.
– Ja jestem już nie tyle zażenowany czy zszokowany, tylko po prostu znudzony tą karuzelą rozliczeń, jak to nazywa Donald Tusk. To nie są rozliczenia, to są prześladowania polityczne – ocenił Paweł Szrot.
Szef klubu PiS, Mariusz Błaszczak, mówił o zasłonie dymnej rządzących w związku z obecnymi problemami.
– Prokurator Generalny, minister sprawiedliwości Adam Bodnar, senator KO, będzie o tej sprawie mówił, więc dla mnie to jest kolejna odsłona igrzysk. Brakuje chleba, drożyzna w naszym kraju, która jest drożyzną Tuska – zaznaczył Mariusz Błaszczak.
Prawnik Piotr Gaglik widzi w działaniach zespołu prokuratorów formę politycznego nacisku na prokuratorów sądów rejonowych.
– Dlatego, że tam jest opór przeciwko zmianom, które lansuje pan minister Bodnar. Tworzy się jakieś wyjaśnienia po to, żeby stworzyć atmosferę nagonki, atmosferę zastraszenia – wskazał Piotr Gaglik.
Raport zostanie zaprezentowany w środę w pierwszym dniu posiedzenia Sejmu.
TV Trwam News



