fot. PAP/Marcin Obara

Prok. M. Moszowski o groźbach mec. J. Dubois wobec dr E. Jędrzejewskiego z Warszawskiego Szpitala Południowego: Sygnalista nie może podlegać jakimkolwiek represjom prawnym. Stosowanie działań odwetowych jest przestępstwem

Mamy w polskim systemie prawnym ustawę o ochronie sygnalistów. Tam jest wskazane, że sygnalista – a bez wątpienia sygnalistą jest dr Emil Jędrzejewski – nie może podlegać jakimkolwiek represjom prawnym, a podejmowanie działań odwetowych wobec sygnalisty, zgodnie z artykułem 55 tej ustawy, jest przestępstwem. Artykuł 55 tej ustawy mówi: „Kto podejmuje działania odwetowe wobec sygnalisty, osoby pomagającej w dokonaniu zgłoszenia albo osoby powiązanej z sygnalistą, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch” – mówił w środowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prok. Mariusz Moszowski, odnosząc się do bulwersujących słów mec. Jacka Dubois. Prawnik Dawida Kacprzyka groził procesem karnym sygnaliście z Warszawskiego Szpitala Południowego, dr Emilowi Jędrzejewskiemu.

Trwa dochodzenie dotyczące [skandalicznej sytuacji na SOR Warszawskiego Szpitala Południowego], w tym incydentów skutkujących zgonami pacjentów. Prokuratura Okręgowa w Warszawie poinformowała, że w sprawie trwają dwa śledztwa.

Sygnalista, dr Emil Jędrzejewski, został wezwany do prokuratury na przesłuchanie. Jednak lekarz już w lipcu 2025 r. napisał na WhatsAppie do prezydenta Warszawy, Rafała Trzaskowskiego, wiadomość, w której informował o dramatycznej sytuacji w szpitalu. To, jak wskazał prok. Mariusz Moszowski, powinno zobligować włodarza stolicy do podjęcia odpowiednich kroków.

– Funkcjonariusz publiczny, jakim jest prezydent miasta, w przypadku powzięcia wiadomości o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa ma prawny obowiązek zawiadomić o tym organy ścigania. Tak więc w ocenie naszego stowarzyszenia, prokuratura powinna zbadać także ten wątek, bo znam relacje prasowe [z których wynika – radiomaryja.pl] m.in., że (…) część środowiska związanego z prezydentem miasta Warszawy zarzuca temu lekarzowi, że on nie złożył tego zawiadomienia i z tym czekał – zwrócił uwagę prok. Mariusz Moszowski.

Fakt, że Rafał Trzaskowski nie zawiadomił organów ścigania, może zostać uznany za niedopełnienie obowiązku.

Sprawa Szpitala Południowego ma również kolejny bulwersujący wymiar. Prawnik Dawida Kacprzyka – byłego koordynatora tamtejszego SOR – mec. Jacek Dubois, powiązany ze środowiskiem Koalicji Obywatelskiej, zagroził, że jeśli dr Emil Jędrzejewski nie odwoła „zniesławiających, oszczerczych i nieprawdziwych informacji”, to będzie musiał liczyć się z „bardzo poważnym procesem karnym”. To działania odwetowe wobec sygnalisty. Takie działania są w Polsce niezgodne z prawem.

– Mamy w polskim systemie prawnym ustawę o ochronie sygnalistów. To jest ustawa (…) z dnia 14 czerwca 2024 r. (…). Tam jest wskazane, że sygnalista – a bez wątpienia sygnalistą jest ten lekarz – nie może podlegać jakimkolwiek represjom prawnym, a stosowanie represji prawnych, tzw. (…) podejmowanie działań odwetowych wobec sygnalisty, zgodnie z artykułem 55 tej ustawy, jest przestępstwem. Artykuł 55 tej ustawy mówi: „Kto podejmuje działania odwetowe wobec sygnalisty, osoby pomagającej w dokonaniu zgłoszenia albo osoby powiązanej z sygnalistą, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch” – wskazał gość „Aktualności dnia”.

Prokurator zaznaczył, że organy ścigania powinny natychmiast zabezpieczyć dowody w celu ustalenia, czy w szpitalu został popełniony czyn zabroniony i czy stanowi on przestępstwo. W sprawie istnieją poważne obawy o matactwo – a to upoważnia do zatrzymania podejrzanego. O ryzyku mataczenia w tej sprawie [mówił w „Aktualnościach dnia” również poseł Zbigniew Kuźmiuk z PiS].

Całość rozmowy z prok. Mariuszem Moszowskim jest dostępna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj