fot. PAP/Adam Warżawa

Projekt „Stocznia Gdańsk 4.0. Nowy Początek”

W Gdańsku, w związku z rocznicą podpisania Porozumień Sierpniowych, doszło dziś do przedstawienia założeń projektu „Stocznia Gdańsk 4.0. Nowy Początek”. Dotyczyć ma on rozwoju gdańskiego przemysłu stoczniowego. Premier Mateusz Morawiecki w swoim wystąpieniu zaznaczył, że ta gałąź przemysłu była przez długie lata „niechcianym dzieckiem III RP, które teraz wchodzi w kolejny etap swojego życia”.

Projekt „Stocznia Gdańsk 4.0. Nowy początek” ma odrodzić na nowo przemysł stoczniowy. Polski rząd oraz odpowiednie instytucje przejęły bowiem wszystkie udziały od ukraińskiego właściciela, który – jak zaznaczył przewodniczący Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność” Krzysztof Dośla – nie miał pomysłu na dalsze funkcjonowanie stoczni.

 – W tej chwili mamy nadzieję, bo na to wskazują wszelkie symptomy, że kończy się okres dekoniunktury i to jest szansa dla Stoczni Gdańsk, aby właśnie już po małej restrukturyzacji, po przygotowaniu, po dozbrojeniu, usprzętowieniu wejść w okres wzrostowy. Tutaj nadzieje wiążemy też z tym, że zostaną zaangażowane nowoczesne technologie– podkreślił Krzysztof Dośla.

Stocznia Gdańska to bowiem symbol Solidarności, symbol walki o polską wolność – zaznaczył dziś podczas uroczystości upamiętniających podpisanie Porozumień Sierpniowych premier Mateusz Morawiecki.

– Stocznia Gdańska, kolebka Solidarności, która była niechcianym dzieckiem III Rzeczpospolitej, dzisiaj ma szansę na kolejny etap swojego rozwoju, wbrew temu, tej zemście Rakowskiego i komunistów, którzy pod koniec lat 80. zamknęli Stocznię Gdańską jako ten wielki, najwspanialszy symbol walki o polską wolność i polską solidarność – mówił Mateusz Morawiecki.

Premier w swoim wystąpieniu przywołał także słowa Anny Walentynowicz, którą nazwał „matką chrzestną” Solidarności.

– Mówiła: „nie wyrządzajmy nikomu krzywdy, uczmy się przebaczać”. I to było właśnie też wyjątkowe w tamtych czasach, że mimo, iż było to wołanie o nowy kontrakt społeczny w tamtym zniewolonym państwie, to nikt nie chciał wtedy zemsty – akcentował Mateusz Morawiecki.

Szef rządu skierował ponadto słowa podziękowania do stoczniowców, którzy – jak zaznaczył – „stanęli wówczas na barykadach wolności”.

– Którzy okazali się godnymi spadkobiercami obrońców Poczty Polskiej w Gdańsku, spadkobiercami wszystkich, którzy walczyli i którzy pracowali dla Polski w minionych wiekach – powiedział premier RP.

 Przedstawiciele rządu są przekonani, że potencjał Wyspy Ostrów umożliwi odbudowę przemysłu stoczniowego. Ten z kolei wraz z silną gospodarką morską ma być kołem zamachowym polskiej gospodarki.

 TV Trwam News/RIRM

drukuj