fot. PAP/Wiktor Dąbkowski

Prof. Z. Krasnodębski wystąpi do szefa PE o ukaranie Verhofstadta za słowa o Kaczyńskim

Wiceszef Parlamentu Europejskiego Zdzisław Krasnodębski z Prawa i Sprawiedliwości zamierza wystąpić do szefa PE AntonioTajaniego z wnioskiem o ukaranie lidera liberałów w PE Guya Verhofstadta za jego słowa dotyczące Jarosława Kaczyńskiego.

„Niestety w PE można wypowiadać bezkarnie praktycznie każdą bzdurę o Polsce. Przecież nie tylko Verhofstadt, ale też Sophie in ’t Veld z ALDE (Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy), czy posłowie z polskiej opozycji opowiadają niestworzone rzeczy. Verhofstadt nie po raz pierwszy zachował się w ten sposób. To świadczy o ideologicznym zaślepieniu. Powinniśmy powiedzieć jasno, że Verhofstadt to persona non grata w naszym kraju, jeśli nie odwoła swoich słów” – zaznaczył prof. Krasnodębski.

Według Zdzisława Krasnodębskiego belgijski polityk przekroczył wszelkie granice.

„Na pewno nie należy zostawiać tego bez odzewu. To był błąd, że od 2015 roku nie występowaliśmy o wiele mocniej, kiedy zaczęto rozpowszechniać fałszywe informacje na temat Polski” – zaznaczył wiceszef PE.

Jego zdaniem zapowiedź rzecznik PiS Beaty Mazurek o pozwaniu Guya Verhofstadta to dobry krok.

„Wystąpię też do przewodniczącego Tajaniego z wnioskiem o ukaranie Verhofstadta. Robiłem to już dwukrotnie, z europosłem Markiem Jurkiem. Nie odniosło to dotychczas skutku, bo w PE panują podwójne standardy – niektórzy mogą powiedzieć wszystko i kłamać, w przypadku innych jest szybka reakcja” – zaznaczył polski eurodeputowany.

Guy Verhofstadt, były premier Belgii, a obecnie szef frakcji ALDE w środowej debacie w europarlamencie wyraził pogląd, że Europa ma „piątą kolumnę w swoich szeregach”. Wymienił przy tym takich polityków, jak brytyjski eurosceptyk Nigel Farage, szefowa skrajnie prawicowej francuskiej partii Zjednoczenie Narodowe (do niedawna Front Narodowy) Marine Le Pen, szef antyimigranckiej i eurosceptycznej Partii na rzecz Wolności (PVV) Geert Wilders, nazywając ich „cheerleaderkami Putina”.

„Nastał czas, żeby skończyć współpracę z takimi ludźmi, jak (premier Węgier Viktor) Orban, Kaczyński, (szef włoskiego MSW Matteo) Salvini” – powiedział, dodając, że Bruksela obecnie współpracuje „z tymi nacjonalistami i populistami”.

Zamieścił też wiadomości na Twitterze.

„Cheerleaderki (prezydenta Rosji, Władimira) Putina, które chcą zniszczyć Europę i liberalną demokrację od wewnątrz: Le Pen, Wilders, Farage, Orban, Kaczyński, Salvini używają pieniędzy i wywiadu Kremla” – napisał Guy Verhofstadt na Twitterze.

Rzecznik PiS Beata Mazurek, odnosząc się do słów szefa ALDE w czwartek wieczorem na Twitterze, podkreśliła, że są one „wierutnym kłamstwem”.

„Wszystkie nasze fundusze pochodzą z legalnych i transparentnych źródeł i na pewno nie z Kremla” – oświadczyła. „Panie Verhofstadt, spotkamy się w sądzie!” – dodała Beata Mazurek.

PAP/RIRM

drukuj