Prof. R. Szeremietiew: Elity europejskie poszły w kierunku zaprzeczenia wszystkiego, na czym stała Europa

Św. Jan Paweł II mówił o tym, że Europa nie może się odcinać od chrześcijańskich korzeni. Tymczasem jak spojrzymy na to, co robią władze Unii Europejskiej, jaki jest ton w mediach, […] to widzimy, że Europa zrobiła bardzo dużo, aby ten fundament, na którym została zbudowana, zniszczyć – powiedział w „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam prof. Romuald Szeremietiew. Wykładowca Akademii Sztuki Wojennej odniósł się w ten sposób do ostatnich zamachów terrorystycznych w Wielkiej Brytanii.

Może dojść do sytuacji, że rdzenni mieszkańcy Europy, widząc bierność organów państwowych w walce z terroryzmem, będą próbowali dokonywać akcji odwetowych na muzułmanach – zwrócił uwagę prof. Romuald Szeremietiew.

– Nie wykluczam, że po tych licznych zamachach terrorystycznych, jak mówią na Zachodzie – incydentach, które mają miejsce, po stronie białej ludności może narodzić się chęć odwetu w sytuacji, kiedy wyraźnie widać, że władze wszystkich państw nie dają sobie z tym rady, nie bardzo wiedzą, co mają z tym zrobić – ocenił gość „Polskiego punktu widzenia”.

Wykładowca Akademii Sztuki Wojennej przypomniał, że Europa w przeszłości potrafiła już skutecznie odeprzeć najazd muzułmanów, co zawdzięczała również mocnemu zakorzenieniu w wierze chrześcijańskiej.

– Wtedy Europa się obroniła. Elementem tej obrony była m.in. Rzeczpospolita, pamiętamy – przedmurze chrześcijaństwa. Europa wtedy się obroniła dlatego, że była silna chrześcijaństwem, wiarą. Natomiast w sytuacji, kiedy Europa Zachodnia tę wiarę straciła, pozbyła jej się, mało tego – uważa, że ona jest niepotrzebna, a struktury, które decydują o tym, jak się zachowują państwa, rządy, doszły do wniosku, że trzeba postawić na tzw. multikulturalizm i budować społeczeństwo otwarte, a więc wpuszczać wszystkie elementy, które niekoniecznie będą służyły funkcjonowaniu naszego społeczeństwa, będą je niszczyć, to nic dziwnego, że tak się stało i tak się dzieje – wskazywał profesor.

Skala zamachów w przyszłości może się zwiększyć m.in. ze względu na to, że jest coraz więcej osób, które stanowią tzw. zaplecze dla terrorystów – zaznaczył były wiceminister obrony narodowej.

– Może się to rozwijać w tym kierunku, że w końcu dojdzie rzeczywiście do jakichś zjawisk, bardzo dramatycznych w swoim wymiarze, w swoim zasięgu, bo na razie są to takie „incydenty”, jak słyszymy, ale jest ich coraz więcej. Tych, którzy ewentualnie stanowią zaplecze dla sprawców tych zamachów, jest też coraz więcej – zauważył ekspert.

Prof. Romuald Szeremietiew ocenił, że wypowiedzi przedstawicieli środowisk muzułmańskich potępiające terroryzm, nie przedstawiają większej wartości.

– To potępienie terroryzmu przez świat muzułmański nie wydaje się moim zdaniem specjalnie mocne i żeby miało jakąś większą wartość. Wydaje się, że sporo racji jest w tym, iż ten ortodoksyjny islam w swoim wyrazie zawiera ów dżihad i obowiązek, aby szerzyć „prawdziwą wiarę” i eliminować niewiernych. Zdaje się, że akurat Europejczycy znajdują się na celowniku jako ci „niewierni” – wskazywał gość TV Trwam.

RIRM

drukuj