Prof. P. Grochmalski: Nie można dzisiaj – w tym współczesnym świecie – istnieć i być poważnym państwem bez wspólnoty narodowej. Trzeba zmobilizować społeczeństwo do gotowości obrony państwowości
Nie można dzisiaj – w tym współczesnym – świecie istnieć i być poważnym państwem bez wspólnoty narodowej, nie można się obronić. Trzeba zmobilizować społeczeństwo do gotowości obrony państwowości. Dotąd, jak wiemy, w Unii Europejskiej panowało głębokie przekonanie, że wojen nie będzie. W związku z tym doprowadzano do głębokiej demobilizacji społecznej. Niszczono to wszystko, co jest związane z patriotyzmem, z narodem, w to miejsce stawiając pojęcie abstrakcyjne – obywatel Europy – powiedział prof. Piotr Grochmalski, ekspert ds. obronności, w programie „Rozmowy niedokończone” w TV Trwam i w Radiu Maryja.
6 sierpnia Karol Nawrocki został zaprzysiężony na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. To był historyczny dzień w polskiej polityce i wielkie święto Polaków. To, co widzieliśmy, to była wielka manifestacja przywiązania do kluczowych wartości polskich i do narodu – zwrócił uwagę prof. Piotr Grochmalski.
– Zwróćmy uwagę, że prezydent złamał pewną tradycję i zrobił rzecz absolutnie bez precedensu. Pierwsze słowa, które zostały skierowane przez prezydenta Karola Nawrockiego, to były słowa do suwerena, do Polaków. Zanim zaczął wymieniać wszystkich zaproszonych gości na tę uroczystość, to na pierwszym miejscu postawił suwerena (…). Występując przed żołnierzami, Karol Nawrocki mówił, że prezydent nie będzie się chował za żołnierzami, tylko będzie tą osobą, która będzie stała na czele armii, która w polskiej tradycji odgrywa bardzo ważną rolę. Po tym jak armia Jaruzelskiego została skierowana przeciwko narodowi, żaden prezydent tak otwarcie nie podniósł etosu tej armii, nie podkreślił, że to są przecież bohaterowie dnia dzisiejszego – mówił.
Prezydent RP @NawrockiKn w #Sejm: Rzeczpospolita Polska jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli, a władzę zwierzchnią sprawuje naród. Dziękuję wszystkim, którzy oddali na mnie głos, a także wszystkim tym, którzy nie głosowali na mnie, ale wzięli udział w tym święcie demokracji.
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) August 6, 2025
Prezydent RP @NawrockiKn: Przez całe 5 lat sprawowania mojego urzędu będą Was – żołnierze – nazywać bohaterami naszej współczesności. Bo nimi jesteście! Jesteście świadomi tego, że w zakresie Waszych obowiązków wpisane jest poświęcenie i to, by o Ojczyznę się bić.
— Kancelaria Prezydenta RP (@prezydentpl) August 6, 2025
Prezydent Karol Nawrocki to prezydent, który odwołuje się mocno do tradycji II Rzeczpospolitej, do bohaterów, dzięki którym powstała II RP, czyli do: Korfantego, Witosa, Piłsudskiego i Dmowskiego.
– Przypominamy to słynne spotkanie Piłsudskiego i Dmowskiego w Japonii, gdzie po zwycięskiej wojnie Japonii z Rosją udali się z misją, mimo tego że prezentowali zasadniczo inną wizję drogi do wyzwolenia, ale potrafili znajdować to, co jest najważniejsze, czyli strategię odzyskania niepodległości po 123 latach. My nadal jesteśmy tutaj w deficycie. Nadal nie upłynęło 123 lata od odzyskania niepodległości przez Polskę. To młode pokolenie, które idzie za nami, to jest pokolenie, które być może właśnie przekroczy tę ważną linię. W związku z tym to przesłanie pokazuje, że nie można dzisiaj – w tym współczesnym – świecie istnieć i być poważnym państwem bez wspólnoty narodowej, nie można się obronić. Trzeba zmobilizować społeczeństwo do gotowości obrony państwowości. Dotąd, jak wiemy, w Unii Europejskiej panowało głębokie przekonanie, że wojen nie będzie. W związku z tym doprowadzano do głębokiej demobilizacji społecznej. Niszczono to wszystko, co jest związane z patriotyzmem, z narodem, w to miejsce stawiając pojęcie abstrakcyjne – obywatel Europy – zauważył ekspert ds. obronności.
Gość programu „Rozmowy niedokończone” wskazał, że z zewnątrz największą siłą, która próbuje masakrować wspólnotę europejską, czyli próbuje zamienić w filozofię multi-kulti Europę, to są Niemcy, którzy konsekwentnie realizują swoją wizję od końca XIX wieku.
– Po trzecim rozbiorze Polski populacja Prus składała się z około 40 proc. Polaków. To spowodowało, że Prusacy mając do wyboru dwie strategie kulturowe, wybrali strategię totalnego niszczenia i degradacji, tzn. wypłukania kultury polskiej. Praktycznie realizowali to konsekwentnie różnymi formami, różnymi metodami. Nawet po Zjednoczeniu Niemiec pierwsze, co Niemcy zrobiły, to wyznaczyły nowy kierunek ekspansji, przesuwając swoją granicę z Bonn do Berlina, decydując się na nową wersję parcia na Wschód kosztem oczywiście Polski. Polska była z oczywistych powodów problemem dla Niemiec. W związku z tym Niemcy próbowały wpłynąć na istotę polskiej kultury, próbowały dokonać zmiany języka. Jak pamiętamy, komuniści zmienili polski język. Język Polaków w tej PRL-owskiej rzeczywistości był radykalnie inny od języka II RP. Komuniści włożyli ogromny wysiłek w to, aby poprzez język wpłynąć na zmianę mentalności Polaków. Głównym źródłem owej kreacji byli oczywiście Sowieci. W związku z tym ta kompradorska elita, która rządziła Polską, realizowała w dużej mierze projekty kulturowej zmiany czy przejęcia panowania nad Polakami poprzez zmianę kulturową – podkreślił prof. Piotr Grochmalski.
Po zjednoczeniu Niemiec, Niemcy zaczęli wykupywać na masową skalę media polskie.
– Sam przez pewien czas pracując w polskim piśmie przejętym przez Niemcy, widziałem, jak oni to wykonywali. Widziałem, na czym polegał ten groźny plan i skutki tego planu, tego uderzenia w kulturę, próbę wsączenia w tożsamość Polaków pewnych pojęć, które były obce kulturowo. Widziałem takie stopniowe nasycanie tego przekazu antychrześcijańskimi pojęciami, próbę nastawienia Polaków przeciwko Kościołowi. Niemcy odnieśli tutaj szereg spektakularnych sukcesów – zaznaczył gość TV Trwam.
Niemcom udało się po II wojnie światowej osiągnąć bardzo wiele w strefie budowania kultury europejskiej. Jedynie Polacy wiedzą, na czym polegała okupacja niemiecka w Polsce, jak ona była brutalna i bezwzględna. Jesteśmy jedynym europejskim państwem, które doznało okupacji zarówno ze strony sowieckiej, jak i niemieckiej do 1941 roku – powiedział ekspert ds. obronności.
radiomaryja.pl



