fot. PAP/EPA

Spotkanie ministrów finansów ws. Grecji

W Brukseli trwa spotkanie ministrów finansów państw strefy euro. Wieczorem o greckim kryzysie będą dyskutować przywódcy tych państw. Premier Grecji Aleksis Cipras przywiózł do Brukseli nowy plan reform. Pytanie, czy zaakceptują go unijni przywódcy i urzędnicy.

Ministrowie finansów państw eurogrupy oczekują od Grecji konkretnego i bardzo wiarygodnego planu reform.

– Grecy są pod szczególną presją. Banki są zamknięte, a sytuacja jest trudna. Myślę, że w interesie greckiego rządu jest wymyślanie poważnych i wiarygodnych rozwiązań – zwrócił uwagę Jeroen Dijsselbloem, szef eurogrupy.

Większość państw eurogrupy nie godzi się na umorzenie greckiego zadłużenia. Równocześnie zdecydowana większość nie chce dopuścić do grexitu.

– Francja robi wszystko, i zrobi wszystko, aby Grecja pozostała w strefie euro – zapewniał Manuel Valls, Premier Francji.

Przed wystąpieniem Grecji przestrzega Pierre Moscovici, komisarz ds. ekonomicznych i finansowych UE.

– Grexit byłoby straszną porażką – zbiorową porażką. Nie chcemy tego – podkreślił Pierre Moscovici.

Szefowie Komisji Europejskiej oraz Parlamentu Europejskiego jednoznacznie sprzeciwiają się wyjściu Grecji ze strefy euro.

– Komisja Europejska będzie kontynuować działania na rzecz rzeczywistego otwarcia negocjacji z Grecją –  zapowiedział przewodniczący KE Jean-Claude Juncker.

Po spotkaniu ministrów państw strefy euro odbędzie się nadzwyczajny szczyt eurogrupy. Kryzys Grecki zagraża nie tylko europejskiej gospodarce, ale także stabilności politycznej starego kontynentu.

– Gdyby Greków potraktować bardzo twardo, to Grecy z kolei powiedzą: tak? Rosjanie mówią, że nam pomogą. Turcy nam pomogą. Chiny nam pomogą. To my nie chcemy UE. Na złość mamie odmrozimy uszy, ale nie chcemy i zwrócimy się w kierunku tych bardzo kłopotliwych dla Unii – wskazuje prof. Stefan Krajewski, ekonomista z Uniwersytetu Łódzkiego.

Wiceminister finansów Rosji zaproponował Grecji aby przystąpiła do banku rozwoju BRICS. Tworzą go Rosja, Brazylia, Indie, Chiny i RPA. Zdaniem ministra Ateny mogłyby liczyć na finansowe wsparcie tej instytucji.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj