Prof. M. Ryba: Zełenski wpisuje się bardzo jednoznacznie w niemiecką politykę w Europie Środkowej, czyli próba budowania tak zwanej Mitteleuropy
Od jakiegoś czasu toczy się pewna realna polityka czy rozstrzyga się pewna perspektywa geopolityczna, którą nazwałbym tak symbolicznie, że od 2023, czyli od mniej więcej wyborów parlamentarnych w Polsce, Zełenski wpisuje się bardzo jednoznacznie w niemiecką politykę w Europie Środkowej, czyli próba budowania tak zwanej Mitteleuropy, czyli Europy Środkowej podporządkowanej Berlinowi – mówił prof. Mieczysław Ryba, historyk i wykładowca Akademii Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, w programie „Polski Punkt Widzenia” na antenie TV Trwam.
Mija rok od prezydentury Karola Nawrockiego [czytaj więcej]. Po dwugodzinnej radości Rafała Trzaskowskiego po wstępnych wynikach ostatecznie wygrał Karol Nawrocki. Tego dnia rozpoczęła się ostra rywalizacja nowego prezydenta z liberalno-lewicowym obozem władzy.
– Był to rok walki. Zresztą tego się spodziewaliśmy patrząc na jego życiorys i konstrukcję psychiczną, temperament, poglądy. Wszystko to razem wskazywało, że Karol Nawrocki nie będzie malowanym prezydentem „spod żyrandola”, że będzie starał się maksymalnie rozepchnąć na scenie politycznej i blokować wszystko to, co uznaje za szkodliwe i inicjować rzeczy, które uznaje za ważne. Proszę zwrócić uwagę, że oprócz np. blokowania SAFE, wpadł na pomysł we współpracy z prezesem Glapińskim na SAFE 0%, który nie został zrealizowany, ale to miało sens, aby pokazać Polakom, o co w tej grze chodzi. To wszystko pokazuje rok bardzo ostrej walki – ocenił prof. Mieczysław Ryba.
– Wydaje się, że Karol Nawrocki chce też tę prezydenturę w ten sposób poprowadzić, żeby zaproponować zmiany konstytucyjne idące w kierunku wzmocnienia władzy prezydenta – dodał.
Prezydent Karol Nawrocki planuje odebrać prezydentowi Ukrainy Order Orła Białego. To reakcja na skandaliczną decyzję Wołodymyra Zełenskiego. Nadał on imię „Bohaterów UPA” elitarnej jednostce ukraińskiej armii [więcej].
– Problem jest jednak o wiele szerszy, bo moim zdaniem są to cynicznie zabiegi oligarchii ukraińskiej, na której czele stoi dzisiaj Zełenski. Notabene żydowskiego pochodzenia, a pamiętajmy, że członkowie UPA mieli spory udział w związku z ludobójstwem na Żydach. Jednak jemu to nie przeszkadza, bo to jest dobra ideologia na czas wojny, żeby utrzymywać żołnierzy w pewnej nienawiści, gotowości – zaznaczył wykładowca.
Profesor zwrócił jeszcze uwagę na drugą stronę tej sytuacji.
– Od jakiegoś czasu toczy się pewna realna polityka czy rozstrzyga się pewna perspektywa geopolityczna, którą nazwałbym tak symbolicznie, że od 2023, czyli od mniej więcej wyborów parlamentarnych w Polsce, Zełenski wpisuje się bardzo jednoznacznie w niemiecką politykę w Europie Środkowej, czyli próba budowania tak zwanej Mitteleuropy, czyli Europy Środkowej podporządkowanej Berlinowi – podkreślił.
Wskazał jednocześnie, jak powinny obecnie wyglądać relacje polsko-ukraińskie.
– Polityka historyczna to jedno, ale to nieliczenie się z Polską w polityce historycznej ma swoje też odniesienie. To wszystko powinno rewidować w jakiś sposób nasze spojrzenie na Ukrainę, co nie znaczy, że mamy nie wspierać Ukraińców w wojnie z Rosją, tylko wspierać nie za darmo – wyjaśnił prof. Mieczysław Ryba.
radiomaryja.pl



