fot. KPRP/Mikołaj Bujak

Prezydent RP chce odebrania Orderu Orła Białego W. Zełenskiemu

Prezydent Karol Nawrocki planuje odebrać prezydentowi Ukrainy Order Orła Białego. To reakcja na skandaliczną decyzję Wołodymyra Zełenskiego. Nadał on imię „Bohaterów UPA” elitarnej jednostce ukraińskiej armii. „Dostarczył swoją decyzją najlepszego materiału rosyjskiej propagandzie” – ocenił Karol Nawrocki.

Odział Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy od niedawna nosi imię „Bohaterów UPA”. Tak zdecydował prezydent Wołodymyr Zełenski. Kolejnym honorowaniem zbrodniarzy oburzony jest prezydent Karol Nawrocki.

– Niestety prezydent Zełenski udowodnił, że Ukraina pod względem mentalnym, gloryfikując bandytów, morderców z Ukraińskiej Powstańczej Armii, nie jest gotowa do tego, aby być częścią rodziny europejskiej – oznajmił Karol Nawrocki.

Za krytyką decyzji Wołodymyra Zełenskiego idzie też konkretna decyzja polskiego prezydenta.

– Ósmego czerwca odbędzie się posiedzenie kapituły Orderu Orła Białego i zaproponowałem, aby jednym z punktów było odebranie prezydentowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego – poinformował Karol Nawrocki.

Najwyższe polskie odznaczenie – Order Orła Białego – wręczył Wołodymyrowi Zełenskiemu prezydent Andrzej Duda w kwietniu 2023 roku. Niestety przywódca Ukrainy nie docenił tego wyróżnienia i nie uszanował wrażliwości Polaków – podkreśla wielu polityków. Dlatego popierają oni inicjatywę prezydenta Nawrockiego.

– Prezydent Rzeczypospolitej stoi również na straży pamięci historycznej.  Stąd inicjatywa jest jak najbardziej uzasadniona – powiedział przewodniczący Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości, Mariusz Błaszczak.

Podobnie uważa poseł Krzysztof Szymański z Konfederacji, która jako pierwsza zwróciła się do prezydenta z apelem o odebranie Wołodymyrowi Zełenskiemu Orderu Orła Białego.

– Gloryfikowanie ludzi, którzy dopuszczali się ludobójstwa, nie może być przez państwo polskie akceptowane, więc to jak najbardziej słuszna inicjatywa, również u pana prezydenta – mówił parlamentarzysta.

Z dystansem do propozycji prezydenta podchodzi szef Ludowców, wicepremier i minister obrony narodowej, Władysław Kosiniak-Kamysz.

– Uważam, że lepiej by zrobił prezydent Nawrocki, gdyby wziął za telefon i zadzwonił do prezydenta Zełenskiego i powiedział, że fundamentalnie nie zgadzamy się z tą decyzją i że ona nie działa dla budowania dobrosąsiedzkich stosunków i jest bolesna – stwierdził Władysław Kosiniak-Kamysz.

Premier Donald Tusk jest zaniepokojony nadaniem elitarnej jednostce armii ukraińskiej imienia „Bohaterów UPA”, ale niepokoi go też propozycja prezydenta Karola Nawrockiego.

– Oczekiwałbym od obu prezydentów, żeby raczej potrafili wznieść się ponad historyczne emocje i próbowali jednak budować trudną, ale konieczną przyjaźń, współpracę polsko-ukraińską – powiedział szef rządu.

O nadaniu ukraińskiej jednostce wojsk specjalnych imienia „Bohaterów UPA” wiceminister Marcin Bosacki rozmawiał z ambasadorem Ukrainy, Wasylem Bodnarem, i przedstawił rozczarowanie tą decyzją. Zdaniem opozycji rząd Donalda Tuska zbyt łagodnie reaguje na skandale związane z honorowaniem zbrodniarzy spod znaku UPA.

– Polski rząd milczy w tej sprawie, nie wzywa ukraińskiego ambasadora, natomiast polski ambasador na Ukrainie wygłasza oświadczenia, w których stwierdza, że przecież każde państwo ma prawo wybierać swoich bohaterów – zwrócił uwagę polityk.

Nadanie elitarnej jednostce imienia „Bohaterów UPA” to nie jedyny przykład gloryfikowania zbrodniarzy przez Ukrainę, do jakiego doszło w ostatnim czasie. Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej planuje sprowadzić na Ukrainę z Monachium prochy Stepana Bandery. W ostatnią niedzielę z kolei na narodowym Cmentarzu Wojskowym w Kijowie z honorami pochowano sprowadzone z Luksemburga szczątki Andrija Melnyka, jednego z ideologów ukraińskiego zbrodniczego nacjonalizmu.

TV Trwam News

drukuj