Prof. M. Ryba: sprawa TW ,,Bolka” to tło głębszego sporu

Sam fakt, że gen. Czesław Kiszczak posiadał tak znaczące dokumenty, rodzi szereg pytań; przede wszystkim o to, czym był Okrągły Stół i ,,układanka” po nim – zwrócił uwagę prof. Mieczysław Ryba. Historyk odniósł się w ten sposób do sprawy odnalezienia w mieszkaniu generała dokumentów dotyczących TW ,,Bolka”.

W domu Marii i Czesława Kiszczaków znaleziono szereg dokumentów; wśród nich m.in. teczkę personalną i teczkę pracy TW ,,Bolek” oraz odręcznie napisane zobowiązanie do współpracy, podpisane Lech Wałęsa ,,Bolek”. Dziś na specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej poinformował o tym prezes IPN-u Łukasz Kamiński.

Prof. Mieczysław Ryba w rozmowie z Telewizją Trwam, podkreślił, że cała sprawa związana z Lechem Wałęsą, którą pochłonięte są obecnie media, stanowi jedynie tło o wiele głębszego sporu.

– Pojawia się pytanie czy służby miały lub czy też jeszcze mają pewien wpływ na bieg spraw publicznych? (…) Pamiętajmy, że to jest tylko tło głównego sporu, ponieważ sam fakt, że Czesław Kiszczak posiadał tyle znaczących dokumentów dotyczących nie tylko jednego z głównych architektów Okrągłego Stołu, ale kto wie, jakie jeszcze inne dokumenty – mówi nam bardzo dużo. Pojawia się wiele pytań: czym był Okrągły Stół? Czym była układanka po okrągłostołowa? Dlaczego nie udało się wiele rzeczy związanych z dekomunizacją? Co znaczy ten cały układ? To jest kwestia nad którą trzeba się zastanowić  – zaznaczył prof. Mieczysław Ryba.

Historyk wskazał, że wyjaśnienie sprawy Lecha Wałęsy i jego układów z SB nie jest kwestią pierwszorzędną. Najpierw należałoby – jak mówił – zastanowić się nad tym, jakie znaczenie miały te materiały w latach 90. i w początkowym czasie XXI wieku.

– Pamiętajmy o tym, że gdyby zostało to wyjaśnione zaraz na początku lat 90., to mielibyśmy czystą sytuację – był jakiś etap współpracy, później była inna sytuacja i tym już by nie grano. Brak wyjaśnienia tych spraw, brak rozliczenia komunistów, również w takim sensie, że odebrano by im te materiały, których mieć nie powinni, doprowadziłyby do patologizacji życia publicznego w Polsce, bo takich Kiszczaków najprawdopodobniej w Polsce było wielu – zaznaczał prof. Ryba.

Wraz z odnalezionymi dokumentami powraca sprawa początków III RP i Okrągłego Stołu, który ,,montowany” był przez Jaruzelskiego i Kiszczaka. Jak dodaje prof. Mieczysław Ryba, ten i wiele innych układów, które nastąpiły po nim, mogły powstać nie tylko za pośrednictwem jednej osoby i nie tylko w Warszawie.

Pamiętajmy, że takich Kiszczaków lokalnych trochę w Polsce było i myślę, że oni w podobny sposób starali się swoje znaczenie, swoją siłę organizować. Ten „wrzód” trzeba było przeciąć u samego początku – zaznaczył prof. Ryba.

Zdaniem historyka, niedawny upadek i przegrana Platformy Obywatelskiej to poważna porażka układu obozu komunistycznego i części opozycji solidarnościowej, która nastąpiła dopiero po wielu, wielu latach od jego zawiązania.

RIRM

drukuj