fot. PAP/Rafał Guz

Prof. M. Ryba: Schetyna chciał osłabić Petru i dobić Nowoczesną przed wyborami samorządowymi

Grzegorza Schetynę nie interesowało osłabienie rządu Prawa i Sprawiedliwości, bo do tego nie był przygotowany. Natomiast chciał osłabić samego Ryszarda Petru i dobić Nowoczesną przed przyszłorocznymi wyborami samorządowymi – powiedział prof. Mieczysław Ryba podczas audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Prof. Mieczysław Ryba zauważył, że zgłoszenie przez Grzegorza Schetynę konstruktywnego wotum nieufności było ryzykowne, ponieważ polityk nie był przygotowany do całej debaty, natomiast musiał wiedzieć, że da dobre tło dla wystąpienia pani premier i całego rządu.

– To mizerne tło – to jest powszechna opinia różnych komentatorów – jakie dała Platforma czy Nowoczesna dało ogromną szansę rządowi, ażeby się zaprezentować po raz kolejny jako siła merytoryczna. (…) Jest cały szereg rzeczy, które na tle tej agresywnej wypowiedzi Schetyny i Petru, mogły wybrzmieć naprawdę dobrze. Przypomniany został obraz z okresu świąt Bożego Narodzenia – okupująca sale sejmową opozycja, a z drugiej strony spokój rządowy, który jednak okazał się być wielce pozytywny, również od strony wizerunkowej – powiedział politolog.

Gość „Aktualności dnia” uważa, że Grzegorz Schetyna zaproponował wotum nieufności dla rządu ze względu na chęć osłabienia swoich rywali z opozycji.

– Jego nie interesowało w tej chwili osłabienie rządu PiS-u, bo do tego nie był absolutnie przygotowany. Natomiast chciał z jednej strony osłabić samego Ryszarda Petru i dobić Nowoczesną przed przyszłorocznymi wyborami samorządowymi, czyli zmusić go do poparcia siebie, a z drugiej strony chciał zaistnieć jako realny lider Platformy – wyjaśnił prof. Mieczysław Ryba.

Politolog dodał, że Grzegorz Schetyna zrobił przysługę rządowi.

– Gdyby ktoś chciał rządowi zrobić przysługę, to zrobił to Grzegorz Schetyna tym wnioskiem, bo już dzisiaj społeczeństwo zapomina o 27:1 w głosowaniu na Donalda Tuska. Zamiast tego jest tutaj absolutnie dobrze prezentujący się rząd, który zyskuje – po raz kolejny – wotum zaufania – zauważył gość Radia Maryja.

Prof. Mieczysław Ryba przestrzegł również partię rządzącą przed popadnięciem w myślenie partyjne.

– Ważne jest to, ażeby nie popaść w myślenie partyjne, czyli zredukować myślenie kadrowe i decyzyjne do obszaru interesu partii, bo to absolutnie – w sytuacji słabej opozycji – może doprowadzić do arogancji, która może być nieuświadomiona przez dłuższy okres czasu, a później może być przez Polaków odrzucona, więc absolutnie taka rzetelna krytyka – nie taka opozycji totalnej, bo nic z tego nie wynika – dla rządu, poszczególnych ministrów i polityków jest potrzebna, również z naszej strony, ale to musi iść w kierunku konstruktywnym. Ten element tzw. myślenia partykularnego czy partyjnego jest zawsze zagrożeniem i przed tym trzeba przestrzegać – podkreślił politolog.

Całą rozmowę z prof. Mieczysławem Rybą z „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj