fot. Tomasz Strąg

Podwójne standardy polskich celebrytów w sprawie pedofilii. Prof. M. Ryba: To doskonale ilustruje hipokryzję tego środowiska

To doskonale ilustruje hipokryzję tego środowiska i wielu mediów oraz kręgów, które same generują problem rewolucji seksualnej, a później dziwią się, że takie a nie inne owoce zbierają w swoim własnym środowisku. Problem jest i on jest poważny, a to jaka jest w tej chwili reakcja na film Latkowskiego, a także jaki jest atak na telewizję publiczną, która ośmieliła się dotknąć tematu tabu dokładnie świadczy o tym, z czym mamy do czynienia, jeżeli chodzi o naszą przestrzeń publiczną – powiedział profesor Mieczysław Ryba, historyk, wykładowca akademicki.

Profesor Mieczysław Ryba zwrócił uwagę na reakcje na film Sylwestra Latkowskiego na temat pedofilii, w którym przewijają się znane nazwiska.

– Ten świat celebrycki tak mocno atakujący Kościół i obwiniający go o wszelkie możliwe przestępstwa seksualne wręcz utożsamiający pedofilię z Kościołem, nagle w sposób milczący podchodzi do patologii i przestępstw w swoich własnym środowisku – oznajmił profesor Mieczysław Ryba.

Wykładowca akademicki podkreślił, że środowisko celebrytów prezentuje zwyczajną hipokryzję.

– To doskonale ilustruje hipokryzję tego środowiska i wielu mediów oraz kręgów, które same generują problem rewolucji seksualnej, a później dziwią się, że takie, a nie inne owoce zbierają w swoim własnym środowisku. Problem jest i on jest poważny, a to jaka jest w tej chwili reakcja na film Latkowskiego, a także jaki jest atak na telewizję publiczną, która ośmieliła się dotknąć tematu tabu dokładnie świadczy o tym, z czym mamy do czynienia, jeżeli chodzi o naszą przestrzeń publiczną – podsumował historyk.

W Prokuraturze Krajowej powstanie zespół, który ma wyjaśnić wątpliwości pokazane w filmie Sylwestra Latkowskiego pt. „Nic się nie stało” na temat pedofilii. Opisano w nim kulisy przestępstw Krystiana W., ps. Krystek, który przez lata działał bezkarnie na terenie Trójmiasta.

Przywołano m.in. zeznania dziewcząt, które opisywały gwałty i molestowanie. Przedstawiono też działalność sopockiej „Zatoki Sztuki”, gdzie miało dochodzić do przestępczych procederów.

Interwencje po emisji filmu zapowiedział także Rzecznik Praw Dziecka. Mikołaj Pawlak. Zażąda on do analizy akta spraw poruszonych w materiale.

RIRM

drukuj