Prof. M. Ryba: Kiedy patrzymy na polityków prawicy – K. Nawrockiego i P. Czarnka – możemy mieć nadzieję, że polska polityka ma szansę wybić się na niezależność, nawet jeśli dzisiaj rządzi układ berlińsko-brukselski
Kiedy patrzymy na polityków prawicy: Karola Nawrockiego i Przemysława Czarnka, to możemy mieć nadzieję, że polska polityka ma szansę wybić się na niezależność, ma szansę być podmiotową w przyszłości, nawet jeśli dzisiaj rządzi układ berlińsko-brukselski – powiedział prof. Mieczysław Ryba, politolog i historyk, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam.
W felietonie prof. Mieczysław Ryba odniósł się do toczącej się batalii dotyczącej unijnego programu pożyczek na zbrojenia SAFE. To pokazuje, z jak wielkimi siłami międzynarodowymi, z jak z wielkimi wpływami Brukseli i Berlina mamy w Polsce do czynienia – mówił.
– Jeżeli rząd wybiera bardzo kosztowny długotrwały projekt pożyczki unijnej obwarowany jakąś praworządnością, to widzimy, że presja jest przepotężna. Widzimy siły strukturalne, które za tym stoją, siły medialne, polityków uzależnionych od tego czynnika zewnętrznego. To jest presja, z którą musiał się liczyć również prezydent Karol Nawrocki. Niemniej on ten napór wytrzymał, złożył propozycję polskiego patriotycznego programu zbrojenia i w tej chwili jest frontalnie atakowany – mówił prof. Mieczysław Ryba.
Politolog zwrócił uwagę, że przy tak frontalnych atakach potężne znaczenie u polityków ma charakter, bo miękki człowiek by się złamał, powiedziałby: trudno, trzeba się liczyć z Unią, trzeba przyjąć ten program, tak jak przyjęto KPO – kontynuował.
– Prezydent Nawrocki tego nie zrobił. Ma wsparcie w profesorze Przemysławie Czarnku. To jest polityk, który jest desygnowany jako ewentualny przyszły premier z ramienia partii Prawo i Sprawiedliwość. Wydaje się, że na poziomie polityki, na poziomie też wypowiedzi parlamentarnej, na poziomie kontaktu z rządem i kontaktu z wyborcami prezentuje bardzo twardą, patriotyczną, narodową postawę. Kiedy patrzymy na tych dwóch polityków prawicy, to możemy mieć nadzieję, że polityka polska ma szansę wybić się na niezależność, ma szansę być podmiotową w przyszłości, nawet jeśli dzisiaj rządzi układ berlińsko-brukselski – zaznaczył autor felietonu.
I choć ustawa dotycząca unijnego programu pożyczek na zbrojenia SAFE nie została podpisana przez prezydenta, to Unia Europejska deklaruje, że i tak z rządem Donalda Tuska jest gotowa podpisać tę pożyczkę. To jak to jest z tą praworządnością? – pytał politolog.
– Może ktoś chce specjalnie na tym zarobić? Może rzeczywiście jest tak, że chce nas szantażować w przyszłości, jeśli zmieniłby się rząd? A może jest tak, że różnorakie firmy europejskie, niemieckie, francuskie chcą ukręcić na tym swój biznes? Niemcy nie biorą tej pożyczki. To dlaczego nie biorą tej pożyczki, a dla Polski rzekomo jest ona tak korzystna? – akcentował prof. Mieczysław Ryba.
radiomaryja.pl



