Prezydent żąda wyjaśnień od rządu ws. zniszczonego domu we wsi Wyryki
Prezydent Karol Nawrocki chce wyjaśnień od rządu. Czeka na informację, co stało się we wsi Wyryki na Lubelszczyźnie. Jeszcze kilka dni temu wiceszef MSZ przekonywał w ONZ, że dom mieszkalny został tam zniszczony przez rosyjski dron. Dzisiaj on sam takiej pewności już nie ma. Opozycja mówi o kompromitacji rządu i jego działania nazywa cenzurą.
Podczas Rady Bezpieczeństwa ONZ Polskę reprezentował wiceminister spraw zagranicznych. Sięgnął wówczas po zdjęcie, pokazując zniszczony dom na Lubelszczyźnie.
– To jeden z nich we wsi Wyryki we wschodniej Polsce – mówił Marcin Bosacki.
Wiceminister Marcin Bosacki nie zostawił miejsca na wątpliwości. Przekazał, że dom został zniszczony przez rosyjski dron. Temu jednak przeczą doniesienia „Rzeczpospolitej”, według której na dom spadła polska rakieta, wystrzelona z F-16. Pocisk miał strącić rosyjskiego bezzałogowca. Gazeta donosi, że był jednak wadliwy.
„Cała odpowiedzialność za straty w wyniku rosyjskiej prowokacji z wysłaniem do Polski 19 wojskowych dronów spada na Rosję – czy uszkodzenia spowodowały drony, czy pociski je przechwytujące” – napisał na portalu X wiceszef MSZ.
Cała odpowiedzialność za straty w wyniku rosyjskiej prowokacji z wysłaniem do Polski 19 wojskowych dronów spada na Rosję – czy uszkodzenia spowodowały drony, czy pociski je przechwytujące, użyte W OBRONIE przez polskie i sojusznicze siły zbrojne.
Podobnie odpowiedzialność za… pic.twitter.com/JsP7VO1W4k— Marcin Bosacki (@MarcinBosacki) September 16, 2025
Wszystko wskazuje na to, że takie tłumaczenia ministra dla premiera są wystarczające. Szef rządu użył podobnych słów, ale jednocześnie próbuje prezentować się jako obrońca polskiego munduru i polskiego wojska.
„Cała odpowiedzialność za uszkodzenia domu w Wyrykach spada na autorów dronowej prowokacji, czyli Rosję. O wszystkich okolicznościach incydentu odpowiednie służby poinformują opinię publiczną, rząd i prezydenta po zakończeniu postępowania. Łapy precz od polskich żołnierzy” – zaznaczył w mediach społecznościowych Donald Tusk.
Cała odpowiedzialność za uszkodzenia domu w Wyrykach spada na autorów dronowej prowokacji, czyli Rosję. O wszystkich okolicznościach incydentu odpowiednie służby poinformują opinię publiczną, rząd i prezydenta po zakończeniu postępowania. Łapy precz od polskich żołnierzy.
— Donald Tusk (@donaldtusk) September 16, 2025
Jednak nie żołnierze są tu w centrum uwagi. Ich nikt nie obwinia. Obwiniany jest rząd, któremu opozycja zarzuca błędy. Na platformie X mnożył je szef Klubu Parlamentarnego PiS, Mariusz Błaszczak.
„To nie żołnierze, tylko rząd wysłał wiceministra Bosackiego, by ośmieszył Polskę w ONZ. To nie żołnierze, tylko rząd był w posiadaniu ustaleń prokuratury w sprawie tego, co wydarzyło się w Wyrykach. To nie żołnierze, tylko rząd ukrywał prawdę przed prezydentem i BBN” – podkreślił Mariusz Błaszczak.
Niesamowita hipokryzja i tchórzostwo zarówno premiera, jak i ministra obrony, którzy nie mają odwagi wziąć sprawy na swoje barki, tak jak powinni to zrobić prawdziwi mężczyźni.
To nie żołnierze, tylko rząd wysłał wiceministra Bosackiego, by ośmieszył Polskę w ONZ. To nie…
— Mariusz Błaszczak (@mblaszczak) September 16, 2025
– Cenzurowano przed Zwierzchnikiem Sił Zbrojnych najważniejsze informacje. Czy to był bałagan, czy zła wola? Tego jeszcze nie wiemy – mówił w „Polskim punkcie widzenia’ w TV Trwam poseł PiS, Jan Dziedziczak.
Wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz próbuje odpierać krytykę.
Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych generał Maciej Klisz przekazał wszystkie informacje oraz wnioski płynące z analizy działań podjętych w wyniku naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony.
O zdarzeniach poinformowani zostali przedstawiciele @BBN_PL,…
— Władysław Kosiniak-Kamysz (@KosiniakKamysz) September 16, 2025
„Sugestie o próbach utajnienia lub przemilczania powyższych zdarzeń są kłamstwem” – przekonywał w mediach społecznościowych szef MON.
Minister obrony twierdzi, że o wszystkich ustaleniach informowane było Biuro Bezpieczeństwa Narodowego. Tutaj pojawiło się już dementi.
„Do czasu publikacji przez „Rzeczpospolitą” informacji o zdarzeniu w miejscowości Wyryki Prezydent RP, Karol Nawrocki, ani BBN, nie otrzymali meldunku o stanie faktycznym w tej sprawie” – przekazało Biuro Bezpieczeństwa Narodowego.
Do czasu publikacji przez „Rzeczpospolitą” informacji o zdarzeniu w miejscowości Wyryki Prezydent RP @NawrockiKn, ani BBN, nie otrzymali meldunku o stanie faktycznym w tej sprawie.
Na dzisiejszym posiedzeniu Komitetu Bezpieczeństwa informacje przekazane w tym zakresie uczestnikom… https://t.co/Hnjbp2egct— BBN (@BBN_PL) September 16, 2025
– Niezwłocznie po wylądowaniu oczekuję od premiera i polskiego rządu pełnej informacji na ten temat – mówił prezydent Karol Nawrocki jeszcze przed wylotem z Paryża.
Słowa polskiego przywódcy wskazują, że nie tylko w tej jednej sprawie – domu w Wyrykach – nie był on informowany.
– Dowiedziałem się z mediów społecznościowych, że nad budynkiem, w którym przebywa moja rodzina, latał dron – zaznaczył Karol Nawrocki.
W czwartek z wiceministrem spraw zagranicznych Marcinem Bosackim spotka się prezydencki minister Marcin Przydacz. Tematem rozmowy ma być obsada placówek dyplomatycznych, ale po tym, co dzieje się w sprawie zniszczonego domu na Lubelszczyźnie, trudno zakładać, że temat taki zostanie przemilczany – zwłaszcza, że to wiceszef MSZ o całym zdarzeniu informował sojuszników w ONZ.
– Niestety, wygląda na to, że mamy do czynienia z dyplomatyczną katastrofą – ocenił poseł Jan Dziedziczak.
Resort obrony poinformował, że dom we wsi Wyryki zostanie odbudowany na koszt państwa.
TV Trwam News



