Uderzenie w polski przemysł drzewny
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości alarmują, że rząd premiera Donalda Tuska chce „dobić” branżę drzewną. Wszystko przez projekt ustawy, który nakłada na lasy nową opłatę. Gospodarstwo leśne ma zasilać Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej środkami od pozyskanego drewna.
Politycy PiS mówią o nawet 300 mln zł. Podkreślają, że koszt tego rozwiązania poniosą firmy działające w branży drzewnej. Dziś sektor zatrudnia 400 tys. osób. Odpowiada za 2,5 procent polskiego PKB.
Poseł Kacper Płażyński zwrócił uwagę, że już teraz branża zmaga się z problemami ze względu na wprowadzone ideologiczne rozwiązania. Dochodzi do zwolnień w zakładach.
– Koszty pozyskania polskiego drewna na tyle podrożały, że coraz mniej opłaca się ten biznes realizować w naszym kraju. Myślicie, że będzie lepiej czy gorzej? Myślicie, że 400 tys. rodzin, bo tak to trzeba traktować, może się niepokoić w Polsce, czy nie? Myślicie, że dalej ten udział będzie w wysokości 2,5 proc. polskiego PKB, czy on się obniży? Na czyją korzyść? Nic nie zna próżni. Inne państwa przez takie działania rządu Tuska tylko zacierają ręce – wskazał Kacper Płażyński.
💬 Poseł PiS @KacperPlazynski: Niestety rząd D. Tuska wydaje się, że nie lubi branży drzewnej w Polsce, która zatrudnia 400 tys. osób, a ich wkład do PKB to 2,5%. Co robi MKiŚ i ten rząd? Chce dobić tę branżę i setki firm. Jak inaczej traktować to, że do Sejmu wpłynął rządowy… pic.twitter.com/HzB45sp4hx
— Prawo i Sprawiedliwość (@pisorgpl) January 23, 2025
Były minister środowiska, poseł Michał Woś, podkreślił, że skorzystają na tym nasi zachodni sąsiedzi.
– Rząd Donalda Tuska robi wszystko, co możliwe, żeby realizować interes niemiecki, czyli żeby polskie Lasy Państwowe nie były konkurencją dla tych zza naszej zachodniej granicy, żeby nie stanowiły konkurencji i zagrożenia dla ich rynku. U nas to jest gigantyczny przemysł drzewny, gigantyczny przemysł meblarski, setki miejsc pracy, ale u nas też są, jako dobry pracodawca, Lasy Państwowe – zaznaczył polityk.
Rządowa ustawa jest już w Sejmie. Lasy Państwowe miałyby uiszczać opłatę od tego roku. W przyszłych latach podlegałaby ona waloryzacji. Politycy PiS zwracają uwagę, że to nie jedyne rozwiązanie, które wpływa niekorzystnie na funkcjonowanie Lasów Państwowych. Poseł Kacper Płażyński powiedział, że ministerstwo klimatu planuje wyłączyć z gospodarki leśnej półtora miliona ha lasów.
RIRM



