fot. PAP/EPA

Zablokowana Cieśnina Ormuz. USA oczekują zaangażowania innych państw w eskortowaniu tankowców

Prezydent Donald Trump nie chce, by Amerykanie sami eskortowali tankowce w Cieśninie Ormuz. Oczekuje zaangażowania innych krajów. Na razie jednak nikt nie ogłosił, że udzieli takiej pomocy Stanom Zjednoczonym.

 

W tym tygodniu – według „Wall Street Journal” – Amerykanie planują ogłosić międzynarodową koalicję państw, których okręty będą eskortować tankowce w Cieśnienie Ormuz. Waszyngton liczy, że w inicjatywie udział wezmą m.in. Chiny, Francja, Korea Południowa, Wielka Brytania i Japonia.

– Domagam się, aby te kraje przybyły i chroniły swoje terytorium, ponieważ to stamtąd czerpią energię. I powinny były tam przybyć i pomóc nam w ochronie – powiedział Donald Trump, prezydent Stanów Zjednoczonych.

Według medialnych doniesień, toczą się dyskusje, czy eskortowanie tankowców miałoby ruszyć już po, czy jeszcze w trakcie wojny z Iranem. Wysłania swoich okrętów do Cieśniny Ormuz nie potwierdził na razie żaden kraj.

– Nie otrzymaliśmy jeszcze żadnych takich wniosków, trudno nam odpowiadać na hipotetyczne pytania – wskazał Sanae Takaichi, premier Japonii.

Od propozycji amerykańskiego prezydenta, obok Japonii, dystansuje się Australia. Korea Południowa jest w trakcie analiz. W sprawie sytuacji w Cieśninie Ormuz Trump konsultował się z premierami Wielkiej Brytanii i Kanady. Temat ten pojawił się także w rozmowie telefonicznej prezydenta Francji Emmanuela Macrona z prezydentem Iranu.

– Swoboda żeglugi w Cieśninie Ormuz musi zostać przywrócona tak szybko, jak to możliwe – mówił Emmanuel Macron, prezydent Francji.

Donald Trump przyznał, że nawet ze zniszczonym potencjałem wojskowym Iran stanowi zagrożenie dla transportów w Cieśnie Ormuz. Do destabilizacji sytuacji wystarczą mu pojedyncze drony, miny czy wystrzelenie pocisku krótkiego zasięgu. Zablokowanie cieśniny odbija się na cenach surowców na całym świecie. Przez Cieśninę przepływało do tej pory 20 proc. światowego zapotrzebowania na ropę.

 

TV Trwam News

drukuj